Sesje wtorkowe na rynkach nowojorskich zaczęły się od niewielkich zmian notowań. Brakowało bowiem impulsów, które ułatwiłyby ukształtowanie wyraźniejszej tendencji. Nie dostarczyły ich najnowsze wyniki czołowych przedsiębiorstw. O ile w odniesieniu do firmy telekomunikacyjnej AT&T Wireless Services okazały się one lepsze niż przewidywano, a gorsze rezultaty Verizon Communications nie zniechęciły inwestorów, to z niepokojem przyjęto straty potentata naftowego Exxon Mobil oraz giganta przemysłu chemicznego DuPont. Osłabiły one bowiem nadzieje na ogólną poprawę wyników amerykańskich spółek. Na tym tle jaśniejszym punktem było zainteresowanie akcjami firmy energetycznej Calpine, która wynegocjowała długoterminowe kontrakty z władzami Kalifornii. Ponadto inwestorzy kupowali walory wybranych spółek, wykorzystując ich niskie ceny po poniedziałkowym spadku notowań. Dow Jones zyskał do godz. 18.00 naszego czasu 0,16%, natomiast Nasdaq obniżył się o 0,27%.

Indeksy europejskie wykazywały skłonność do spadków, do których przyczyniły się akcje przedsiębiorstwa górniczego Rio Tinto, czołowego producenta papieru Stora Enso i giganta branży chemicznej Bayer. Staniały także papiery firm naftowych. Natomiast chętnie lokowano kapitały w akcje spółki farmaceutycznej GlaxoSmithKline oraz potentata branży spożywczej Unilever. Londyński FT--SE 100 spadł o 0,58%, a paryski CAC-40 wzrósł nieznacznie, o 0,07%. We Frankfurcie DAX Xetra stracił do godz. 18.00 0,22%.

Na parkiecie tokijskim Nikkei 225 zyskał tylko 0,13% ze względu na wątpliwości dotyczące perspektyw spółek high-tech. Znacznie wyraźniej, bo o 1,85%, wzrósł indeks giełdy w Hongkongu Hang Seng, korzystając z dużego popytu na walory chińskich operatorów telefonii bezprzewodowej.

W naszym regionie praski PX-50 zakończył dzień na poziomie o 0,52% wyższym, dzięki popytowi na akcje Komercni Banka, a moskiewski RTS wzrósł o 0,35% wskutek zainteresowania akcjami spółek Łukoil i Rostelekom. W Budapeszcie pod wpływem realizacji zysków BUX stracił 0,73%.