Od dłuższego już czasu 7-osobowa Rada Gubernatorów Fed pracowała przynajmniej z jednym lub więcej wakatem. Ostatnio, przy dwóch wolnych miejscach, absencja kolejnych dwóch gubernatorów powodowała brak kworum.
48-letni Ben Bernanke kieruje wydziałem ekonomii na prestiżowym Uniwersytecie Princeton, z kolei David Kohn jest ekonomistą Rezerwy Federalnej. Obaj na razie odmawiają jakichkolwiek komentarzy.
Ewentualna nominacja Bernanke może oznaczać nowe spory wewnątrz rady. Akademik z Princeton jest bowiem zwolennikiem określania przez Fed celu inflacyjnego. Przeciwnikiem takiej polityki jest natomiast aktualny prezes Rezerwy Federalnej Alan Greenspan, który w 2000 r. rozpoczął swoją czwartą 4-letnią kadencję jako szef Fed. Jego mandat w zarządzie banku centralnego wygasa jednak dopiero w 2006 r.
Obsadzenie kolejnych dwóch miejsc w Radzie Gubernatorów będzie oznaczać, że osoby nominowane przez prezydenta Busha będą miały większość w zarządzie. W ubiegłym roku z prezydenckiej rekomendacji do Rady Gubernatorów weszli Mark Olson, były prezes American Bankers Association, oraz ekonomistka z Tennessee, Susan Schidt Bies. Obie nominacje były zatwierdzone bez większych trudności przez Senat.
Pełna kadencja gubernatora Fed trwa aż 14 lat, co ma uniezależnić członków zarządu banku centralnego od wpływów politycznych. W praktyce część gubernatorów pełni swoje funkcje krócej, przejmując zwolnione wcześniej mandaty swoich poprzedników.