Reklama

Mamy "proste" Windows

W ostatnim, trzecim dniu składania zeznań przed sądem, szef Microsoftu Bill Gates przyznał, że jego firma dysponuje wersją systemu operacyjnego Windows, do którego nie są "przywiązane" inne programy Microsoftu. Taki system spełniałby oczekiwania Departamentu Sprawiedliwości i wielu stanów skarżących kolosa z Seattle o naruszenie prawa antymonopolowego.

Publikacja: 26.04.2002 09:06

Oświadczenie Gatesa, wydobyte w krzyżowym ogniu pytań adwokata Stevena Kuneya, miało charakter przełomowy w toczącym się procesie. Do tej pory szefowie Microsoftu utrzymywali, że takie programy, jak Internet Explorer, Outlook Express i Media Player są tak integralnie związane z systemem Windows, że niemożliwe byłoby ich rozłączenie. Teraz Gates przyznał, że istnieje wersja Windows, którą można zastosować w komputerach osobistych, pozbawiona wszystkich "przybudówek", jakimi Microsoft zwykle opatrywał swoje systemy operacyjne.

Pierwotnie Windows XP Embedded - bo taką nazwę nosi ten system - został zaprojektowany dla takich urządzeń, jak bankomaty czy kasy sklepowe. Pozwala on na zainstalowanie tylko tych elementów programów, które wybiera sam użytkownik. Gates tłumaczył jednak, że wersja XP Embedded nie posiada instalatora nowych programów i w związku z tym jego możliwości wykorzystania w pecetach są bardzo ograniczone. Z jego wypowiedzi wynikało jednak, że modyfikacja programu operacyjnego nie byłaby większym problemem.

Szef Microsoftu przyznał też, że jest w stanie wprowadzić system Windows XP dla pecetów, z którego będzie można usunąć program Media Player.

W poprzednich rozprawach Microsoft został uznany winnym naruszenia prawa antymonopolowego, w związku z promowaniem własnej przeglądarki internetowej Internet Explorer kosztem produkowanego przez Netscape Navigatora.

W obecnym etapie procesu sędzia federalna Colleen Kollar-Kotelly prowadzi przesłuchania w sprawie ostatecznego ustalenia sankcji, jakie zostaną nałożone na największego producenta oprogramowania na świecie. Zaostrzonych kar domaga się dziewięć stanów, które nie dołączyły się do ugody zawartej z Microsoftem.

Reklama
Reklama

Podczas przesłuchań Gates wielokrotnie ostrzegał, że nałożenie surowych sankcji może zmusić Microsoft do wycofania części oprogramowania Windows z rynku i zwolnienia pracowników. Odbiłoby się to też negatywnie na całym przemyśle komputerowym. - Microsoftowi groziłoby 10 lat hibernacji - ostrzegł najbogatszy człowiek świata. Stany domagają się, aby przeglądarka internetowa i inne programy firmy były w pełni usuwalne z systemu Windows.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama