Czy jest Pan zwolennikiem włączenia Rafinerii Gdańskiej do Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN?
Tak. Uważam, że mamy obecnie jedyną, niepowtarzalną historycznie szansę na rozwój polskiego sektora paliwowego. Możemy stworzyć w Polsce silny organizm, który będzie stanowił podstawę do budowy dużego podmiotu w Europie Centralnej, zdolnego do konkurencji ze światowymi gigantami. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy oddawać polski rynek zachodnim koncernom, które i tak są już u nas obecne.
Jednak rynkowi jest potrzebna konkurencja, bo tylko w ten sposób powstaje przeciwwaga dla dominującej w sektorze paliw roli ORLENu.
Polski rynek paliw jest całkowicie konkurencyjny. Już prawie 2 lata temu zniesiono cła importowe. Nie mamy też do czynienia z interwencjonizmem państwowym. Proszę zauważyć, że zagraniczne koncerny, działające na naszym rynku, łączą się. Ich szefowie wiedzą, że tylko w ten sposób mogą wygrać. Nie potrafiłbym zrozumieć intencji Nafty Polskiej, gdyby nie dała również polskim podmiotom szansy na połączenie.
Paweł Olechnowicz, prezes Rafinerii Gdańskiej, jest przeciwny połączeniu z PKN ORLEN. Widzi jedynie możliwość współpracy przy niektórych projektach.