Reklama

Diabeł tkwi w aktywach

Osoby dysponujące kwotą co najmniej 20 tys. zł, które chcą zainwestować w jeden z dwóch funduszy agresywnych DWS, powinny raczej wybrać DWS Akcji Plus. Od momentu przekształcenia z funduszu prywatyzacji w sierpniu 2000 r. osiąga on dużo lepsze wyniki od konkurencyjnego produktu oferowanego przez to samo towarzystwo - DWS Akcji. "Akcja Plus" nie zawsze wypada jednak lepiej od funduszy agresywnych, oferowanych przez inne TFI.

Publikacja: 27.04.2002 09:37

W 2001 r. DWS Akcji Plus stracił prawie 12%, podczas gdy strata "Akcji" przekroczyła 17%. "Akcja Plus" była też dużo lepsza w I kwartale tego roku: zyskała 5,5%, podczas gdy drugi fundusz agresywny DWS zarobił niecały 1%. Według Jarosława Niedzielewskiego, zarządzającego "Akcją Plus", lepsze wyniki tego funduszu to przede wszystkim efekt trzynastokrotnie mniejszych aktywów. Na koniec kwietnia "Akcja Plus" zarządzała 13,6 mln zł, a "Akcja" 177 mln zł.

Im mniejszy, tym lepszy

- Na tak małej giełdzie jak nasza zarządzanie mniejszym funduszem jest dużo łatwiejsze i daje lepsze rezultaty. Dużo szybciej można wymienić poszczególne spółki w portfelu. Gdy rynek spada, łatwiej sprzedać spółki, których ceny najbardziej idą w dół. Z kolei na rynku wzrostowym dużo szybciej można przeważyć spółki, które rosną więcej od rynku. Poza tym, znacznie łatwiej jest sterować poziomem zaangażowania w akcje. Obniżenie udziału tych papierów np. z 90% do 40% wartości portfela w funduszu o aktywach wynoszących kilkanaście milionów złotych może nastąpić w zasadzie z dnia na dzień, a w funduszu, którego portfel wynosi prawie 180 mln zł, może zająć kilka, a nawet kilkanaście dni - twierdzi J. Niedzielewski. Aby zostać uczestnikiem tego funduszu, trzeba zainwestować co najmniej 20 tys. zł. W funduszu Akcji wystarczy 100 zł.

Po raz pierwszy za granicą

W najbliższych miesiącach J. Niedzielewski zamierza przenieść część aktywów "Akcji Plus" za granicę. Docelowo będzie to kilkanaście procent. Zarządzający ma nadzieję, że inwestycje te "podciągną" wyniki funduszu nawet przy dużych przecenach na GPW.

Reklama
Reklama

W obu funduszach, Akcji i Akcji Plus, dopuszczany udział akcji wynosi od 40 do 100%. Inny jest natomiast benchmark. W "Akcji Plus" składa się on w 90% z WIG i w 10% z rentowności 13--tygodniowych bonów skarbowych. W "Akcji" jest to 80% WIG i 20% rentowności bonów.

- Różnice w benchmarku obrazują inne nastawienie w polityce inwestycyjnej. Fundusz Akcji Plus jest bardziej agresywny. Oznacza to, że zaangażowanie w akcje podlega większym zmianom, częściej wymieniane są też poszczególne spółki - wyjaśnia zarządzający. - Wcale nie musi to jednak oznaczać, że udział akcji w portfelu funduszu Akcji Plus jest zawsze większy niż w Akcji - dodaje. Na koniec czerwca 2001 r. (ostatnie dostępne dane) akcje stanowiły 77% portfela funduszu Plus. W funduszu Akcji było to 88%.

Wynagrodzenie

za efektywność

"Akcja Plus" i "Akcja" różnią się też wysokością opłat pobieranych przez TFI. Uczestnicy pierwszego z nich nie płacą prowizji przy nabywaniu jednostek, co w "Akcji" kosztuje do 5% wpłacanej kwoty. Poza tym, w "Akcji Plus" opłata za zarządzanie składa się z dwóch części: stałej, w wysokości 1,5% wartości aktywów rocznie, i zmiennej, wynoszącej 25% zysku ponad benchmark. W funduszu Akcji jest tylko opłata stała na poziomie 3,5%.

W "Akcji Plus" opłata zmienna jest pobierana nawet jeśli fundusz ponosi straty, jeżeli są one mniejsze od benchmarku. - Myślę, że jest to podejście znacznie bardziej fair niż w funduszach, w których pobierane jest tylko wynagrodzenie stałe. Wtedy klient płaci zawsze tę samą stawkę procentową, bez względu na wysokość strat. W Akcji Plus, jeżeli straty są większe niż benchmark, wynagrodzenie zmienne nie jest pobierane - twierdzi zarządzający.

Reklama
Reklama

Konkurencja

bywa skuteczniejsza

Wyniki "Akcji Plus" nie zawsze są jednak lepsze od konkurencji. W 2001 r. wypadła ona lepiej od średniej dla pozostałych, dostępnych w Polsce funduszy agresywnych. Straciła 11,7%, czyli prawie 6 pkt. proc. mniej od konkurencji (WIG spadł o 22%, a WIG 20 o 33,5%). W I kwartale tego roku została jednak pokonana przez większość konkurentów: zarobiła 5,5%, prawie o 1 pkt proc. mniej od średniej dla rynku. Wypadła też gorzej od indeksów giełdowych: WIG zyskał 8,4%, a WIG20 11%.- Nie doceniłem wzrostów, które nastąpiły na początku roku. To spowodowało, że Akcja Plus zaczęła tracić w stosunku do konkurentów. Straty te udało się odrobić w lutym. Ale rynek ponownie przegonił nas w marcu. Było to spowodowane w głównej mierze nieudaną inwestycją w AMS. Spółka ta została znacznie przeceniona po tym, jak negocjacje w sprawie zakupu pakietu jej akcji między Agorą a BB Investment załamały się - twierdzi J. Niedzielewski.

Wcześniej fundusz

prywatyzacji

"Akcja Plus" rozpoczęła działalność w styczniu 1998 r. jako fundusz prywatyzacji. Inwestowała w instrumenty związane z Programem Powszechnej Prywatyzacji, tj. powszechne świadectwa udziałowe, akcje NFI i spółek parterowych. Nie spełniła jednak oczekiwań i, podobnie jak każdy z pięciu tego typu podmiotów, jakie działały na naszym rynku, zmieniła strategię inwestycyjną. Nastąpiło to w sierpniu 2000 r. Z każdych 100 zł zainwestowanych w fundusz w momencie jego powstania w chwili zmiany strategii inwestycyjnej pozostało 97,5 zł (strata 2,5%). Po uwzględnieniu inflacji, realna strata wyniosła prawie 38%. Na razie zmiana profilu nie przyniosła jednak funduszowi specjalnych korzyści. Od sierpnia 2000 r. do dziś stracił on prawie 9%, a po uwzględnieniu inflacji - 18%.

Reklama
Reklama

J. Niedzielewski obawia się, że ten rok nie będzie najlepszy dla inwestycji na GPW. Zarządzający nie wyklucza, że zakończy się on na minusie. - Straciliśmy dużo w stosunku do Węgier i innych krajów zaliczanych do emerging markets. Będę oczywiście dążyć do tego, aby minimalizować wpływ spadków na GPW na wyniki Akcji Plus. Ale jest to fundusz agresywny i udział akcji nie może spaść poniżej 40%. Poza tym trzeba być przygotowanym na znaczące wzrosty na giełdzie, związane z konwergencją gospodarki, nawet jeżeli nie będą miały podstaw fundamentalnych - mówi J. Niedzielewski. Jego zdaniem, w tym roku fundusz powinien zarobić z inwestycji krajowych kilka procent.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama