Czy polski sektor telekomunikacyjny jest atrakcyjny dla inwestorów?
Dla inwestorów liczy się przede wszystkim zwrot z kapitału. Ten jest natomiast funkcją potencjału wzrostu i ceny, po której wchodzi się w inwestycje. Z tego właśnie powodu analizujemy branże, szukając podsektorów o wysokim potencjale wzrostu.
W ciągu kilku ostatnich lat rozwój infrastruktury w Polsce pochłonął ogromne inwestycje. Część projektów nigdy nie będzie w stanie zapewnić przychodów pokrywających koszty bieżące. Z drugiej strony są też takie, które generują wystarczającą gotówkę, by pokryć koszty operacyjne, ale niewystarczającą, by pokryć początkowe inwestycje. Firmy, do których pasuje druga charakterystyka, po restrukturyzacji zadłużenia i przy atrakcyjnej cenie mogą być dla nas interesujące. Przyglądamy się przede wszystkim operatorom telefonii stacjonarnej czy telewizji kablowej.
Można przez to rozumieć, że interesuje was na przykład Netia?
Tak. Już wcześniej interesowaliśmy się sektorem telefonii lokalnej w Polsce. W 1998 roku zainwestowaliśmy w firmę będącą właścicielem Telefonii Pilickiej, z której wyszliśmy z sukcesem. Znamy dobrze branżę i największych w niej graczy. Netia, po tym jak zmieni się struktura kapitałów spółki, może stać się dla nas interesującym projektem.