Ubiegłotygodniowe emisje 3,9 mln nowych walorów oraz 200 tys. obligacji zwykłych o wartości nominalnej 100 zł każda nie doszły do skutku. Według prezesa Schejna, ich losy ważyły się do ostatniej chwili. - Było blisko - podsumował. O niepowodzeniu sprzedaży zadecydowało kilka czynników związany z restrukturyzacją długów Tonsilu. Chodzi m.in. o brak porozumienia z Funduszem Gwarantowanych Świadczeń Socjalnych, władzami samorządowymi Wrześni i Państwowym Funduszem Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Kolejnym niekorzystnym dla Tonsilu faktem jest słabość rynku kapitałowego i giełdy. - Obecnie bardzo trudno pozyskać za ich pośrednictwem kapitał - stwierdził prezes i dodał, że spółka spróbuje jednak jeszcze raz. Ma czas do 30 czerwca. Szef Tonsilu nie ukrywa, że projekt pozyskania nowych środków trzeba będzie zmodyfikować, choć nie chciał na razie mówić o szczegółach.
Tonsil spodziewał się, że wpływy z obu emisji wyniosą do 21,7 mln zł. Środki miały być przeznaczone m.in. na spłatę części zadłużenia w bankach i redukcję długu wobec ZUS. Ich brak powoduje, że bieżąca produkcja spółki z Wrześni nie jest zbyt duża. Według prezesa Schejna, brak płynności nie pozwala na realizację wielu zamówień, które spółka mogłaby otrzymać.
Szef Tonsilu zapowiedział, że w przypadku kolejnego niepowodzenia emisji spółka poszuka innych form pozyskania kapitału. - Nie będziemy ogłaszać upadłości firmy - zapewnił. Jednak, zgodnie z uwagami audytora badającego raport roczny spółki za 2001 r., straty firmy przekraczają kapitały, a wysoki poziom zadłużenia i ujemne kapitały własne stanowią zagrożenie dla kontynuacji działalności. Na koniec 2001 r. zobowiązania Tonsilu wyniosły 43,7 mln zł, a strata netto 17,5 mln zł.