Reklama

Banki rosną, informatyka spada

Najczęściej padającym w komentarzach giełdowych pod koniec kwietnia słowem był marazm. Jeśli spojrzeć na WIG20, który zakończył miesiąc na poziomie 1321,33, tylko o 18 punktów niższym, niż miał na ostatniej sesji marca, to wydaje się, że stoimy w miejscu. To stwierdzenie prawdziwe jest tylko w stosunku do głównego indeksu. WIG-Banki wzrósł bowiem w kwietniu o 6%, a notowania spółek informatycznych, mierzone wskaźnikiem WIG-Informatyka, spadły o ponad 5%.

Publikacja: 02.05.2002 10:07

Trend boczny na wykresie głównego indeksu utrzymuje się już drugi miesiąc. To szczególnie niekorzystna okoliczność dla najpopularniejszego instrumentu na GPW - kontraktów terminowych na WIG20. W kwietniu notowania serii czerwcowej tych kontraktów, na której zawieranych jest najwięcej transakcji, zamykały się w przedziale 1304-1362 pkt., co praktycznie uniemożliwia osiąganie zysku. Miesięczny wolumen nie przekroczył 180 tys. i jest to najgorszy wynik od początku 2001 roku. Jednocześnie na bardzo wysokim poziomie utrzymuje się liczba otwartych pozycji (ponad 22 tys.), co wskazuje, że duża część inwestorów obstawiła już kierunek wybicia i teraz czeka na rozwój wydarzeń.

Banki trzymają trend

Podobnie jak w marcu, również w kwietniu dobra koniunktura panowała w sektorze bankowym, choć nie obyło się bez przetasowań wśród liderów. Pozycję numer jeden wywalczył BPH PBK, którego akcje podrożały w kwietniu o 13%. Na zamknięcie sesji 26 kwietnia kurs tych walorów wyniósł 280,5 zł i był najwyższy w historii. Trend wzrostowy utrzymał się na papierach BZ WBK, które w kwietniu również odnotowały historyczne maksimum (78,2 zł). O 1 zł rekordowe osiągnięcie z marca zdołały poprawić akcje Pekao, wycenione na zamknięcie na sesji 11 kwietnia na 112 zł.

W odniesieniu do wszystkich tych trzech spółek mam wątpliwości, czy korzystne trendy zdołają się utrzymać w maju. I nie wynika to z obaw o ogólną koniunkturę na GPW, ale z coraz większego szumu wokół sektora bankowego. Trendy lubią rozwijać się w ciszy i spokoju - kiedy zaczynamy im poświęcać za dużo uwagi, z reguły są już w końcowej fazie. Z drugiej strony, chciałbym odwołać się do sondy PARKIETU, w której ankietowani przez nas analitycy niemal równie często wskazywali banki jako lidera spadków w razie wybicia WIG20 dołem, jak i lokomotywę wzrostów w przypadku, gdy główny indeks opuści konsolidację górą. Gdyby banki miały znajdować się w końcowej fazie trendu wzrostowego, opinie powinny być jednoznacznie pozytywne.

Z grona liderów wypadł BRE Bank - po wybiciu w dół z trzymiesięcznej konsolidacji trend na rynku tych akcji zmienił się na spadkowy. Oczekuję w najbliższych tygodniach kontynuacji niekorzystnej tendencji, przynajmniej dopóki cena tych papierów nie spadnie do 112 zł.

Reklama
Reklama

Oprócz banków uwagę zwraca dobra postawa Orbisu, który osiągnął najwyższą stopę zwrotu spośród spółek wchodzących w skład WIG20. Prawie 15-proc. wzrost notowań okraszony najwyższym kursem od 52 tygodni (24,9 zł) daje powody do zadowolenia, choć brakuje jednoznacznego wybicia ponad szczyt z lutego tego roku (24,5 zł). Gdyby bykom udało się tę barierę złamać, Orbis mógłby pojawić się wśród liderów także w majowej stopie zwrotu.

Elektrim pod kreską...

W kwietniu zmieniły się władze w walczącym o przetrwanie Elektrimie. Najpierw na WZA 10 kwietnia dokonano wyboru nowej rady nadzorczej, później rada nadzorcza odwołała Jacka Krawca z funkcji prezesa zarządu i powołała na jego miejsce Macieja Radziwiłła. Nowym władzom nie udało się na razie zawrzeć porozumienia z wierzycielami - sąd umorzył postępowanie układowe, otwierając możliwość zgłoszenia wniosku o bankructwo Elektrimu. Na wszystkie te wydarzenia kurs akcji zareagował spadkiem. Trzymając je w portfelu przez cały miesiąc można było stracić ponad 40%. Na zamknięcie sesji 25 kwietnia papiery warszawskiego holdingu notowane były już tylko po 2,85 zł, co było najniższym kursem od maja 1993 roku.Po krótkiej konsolidacji w pierwszej połowie kwietnia do góry ruszyły notowania Telekomunikacji. Dużą część 12-proc. wzrostu, który kurs odnotował od dołka z 19 kwietnia, zniosło wtorkowe załamanie notowań po podaniu informacji o przekazaniu Bankowi Gospodarstwa Krajowego przez Skarb Państwa 40 mln akcji.

Pozostałe dwie firmy telekomunikacyjne notowane na GPW zachowały się tak, jak wynikało to z wcześniejszych trendów. Akcje Netii, po tym jak w marcu wzrosły o 15%, osiągnęły górną granicę trendu bocznego, w kwietniu straciły 20% i znalazły się w pobliżu dolnego ograniczenia konsolidacji. Ponieważ ochoty do wzrostów specjalnie po nich nie widać, uważam, że o ile obrona wsparcia na 3,11 zł jest możliwa, to nie liczyłbym na zwyżkę i powtórzenie wyniku osiągniętego w marcu. Akcje Szeptela, po tym jak straciły w kwietniu ponad 30%, notowane są poniżej 15 zł, co jest najniższym kursem od stycznia 2000 roku.

...informatyka również

w odwrocie

Reklama
Reklama

Pozycji lidera spośród spółek WIG20 nie utrzymał w kwietniu Prokom, ale też nie stracił szans, żeby w kolejnych miesiącach dać akcjonariuszom zarobić. Trend na rynku tych akcji jest wciąż wzrostowy i choć kurs spadł w kwietniu 4,6%, notując na zamknięcie miesiąca 144,5 zł, to jest to zaledwie 7,5 zł mniej od maksimum z 52 tygodni.

Mniej powodów do zadowolenia mają posiadacze akcji Softbanku, którego notowania spadły w kwietniu o 15%. Wybicie w dół z ponad dwumiesięcznej konsolidacji i drugi najniższy kurs w tym roku (23,3 zł na sesji 25 kwietnia) sprawia, że nie liczyłbym na poprawę koniunktury. Uważam, że niekorzystna tendencja będzie kontynuowana, a kurs tych akcji spadnie przynajmniej do dołka z października zeszłego roku, ukształtowanego na 17,50 zł.

W trendzie spadkowym od czasu podziału spółki znajdują się zarówno akcje Optimusa (-33% w kwietniu), jak i Grupy Onet (-1,8%). Przy czym o ile kurs papierów tej drugiej firmy wzrósł w drugiej połowie miesiąca o 12,5%, o tyle walory części technologicznej notowane są ledwie 1% powyżej historycznego minimum. Niebezpiecznie niska zaczyna też być ich cena nominalna (6,75 na zamknięcie wtorkowej sesji). Analitycy wymieniają trzy główne przesłanki, dla których akcje spadają: zadłużenie spółki, decyzję Izby Skarbowej, nakazującej zapłatę 18 mln zł zaległego podatku oraz podaż papierów ze strony dużego inwestora (najczęściej pada tu nazwa BRE Banku). Bez względu na to, czy przyczyny te już ustały, czy też jeszcze mają wpływ na przebieg notowań, nie uważam, żeby w najbliższych tygodniach akcje Optimusa zakończyły trend spadkowy i zyskiwały na wartości.

Żywiec po 300 zł

Poza głównym nurtem notowań uwagę zwraca dobre zachowanie spółek spożywczych. Indeks branżowy WIG-Spożywczy zyskał w kwietniu 7,3% i jest na najwyższym poziomie od półtora roku. Liderem jest Żywiec, którego notowania wzrosły o ponad 10%, przekraczając, po raz pierwszy od września 2000 roku, pułap 300 zł.

Dolar poniżej 4 zł

Reklama
Reklama

Trend wzrostowy względem dolara kontynuował złoty i po raz pierwszy od stycznia amerykańska waluta notowana było poniżej 4 zł. Już tylko niecałych 10 groszy brakuje, żeby kurs znalazł się na poziomie dołka z 4 stycznia 2002 r. (3,9 zł), kiedy na rynku międzybankowym dolar notowany był najniżej od sierpnia 1999 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama