W ubiegłym miesiącu fundusze nie bardzo miały na czym zarabiać. Główne indeksy giełdowe spadły - WIG20 stracił 2,5%, a WIG niespełna 0,3%. Głównym motorem wzrostu wartości jednostek były rosnące ceny papierów skarbowych. Inwestorzy liczyli bowiem na redukcję stóp. Ale tempo wzrostu cen papierów dłużnych było mniejsze niż np. pod koniec ubiegłego roku - ceny obligacji zaczęły bowiem rosnąć już od końca lutego. Wprawdzie skala ostatniej obniżki jednoznacznie pokazała, iż wkrótce można liczyć na kolejne cięcie, ale nie będzie ono już tak znaczne, jak te dokonywane w ub.r. Jeśli więc nie ożyje giełda albo fundusze nie znajdą innych sposobów na wysokie zyski, to do niewielkich zmian wartości jednostek trzeba się będzie przyzwyczaić.

W ubiegłym miesiącu największe zyski przyniosła... dopłata. Dzięki niej OFE Bankowy uzyskał najlepszy wynik - jego jednostka wzrosła o 3,35%. Jednak z owych 47 groszy zysku aż 32 gr to wynik dopłaty, której musiało dokonać zarządzające tym funduszem towarzystwo, po tym jak nie uzyskał on minimalnej wymaganej stopy zwrotu w okresie od marca 2000 r. do marca br. Bez tego Bankowy znalazłby się w środku stawki z wynikiem niewiele ponad 1% zysku. Drugi na liście, OFE ING Nationale-Nederlanden, zarobił 1,72%, a trzeci OFE PZU - 1,66%.

O ile w ubiegłym miesiącu nie było widać dominacji największych funduszy emerytalnych, to jest ona wyraźna w wynikach za okres od końca czerwca 2000 r. (od kiedy liczona będzie bowiem po raz kolejny dwuletnia minimalna stopa zwrotu). Wśród czterech funduszy, które uzyskały w tym czasie najlepsze wyniki, są wszystkie trzy największe fundusze - OFE ING NN i PZU oraz OFE Commercial Union. Pierwszy w tej grupie jest OFE Sampo z wynikiem ponad 23,3% wzrostu wartości jednostki w ciągu niespełna dwóch lat. I - na razie - tylko on oraz czwarty wielki fundusz, OFE AIG, który dość tradycyjnie osiąga kiepskie wyniki, zaprzeczają zasadzie, że "duży może więcej".

Małe OFE radzą sobie coraz gorzej. Było to widoczne zwłaszcza w kwietniu. Wprawdzie najsłabszy wynik miał fundusz średni, Pekao, którego jednostka nie zmieniła swojej wartości w stosunku do końca marca, ale tuż przed nim są dwaj najmniejsi uczestnicy rynku - Polsat (0,2% zysku) oraz OFE Kredyt Banku (0,31%). Także w zestawieniach dwuletnich wyników inwestycyjnych sytuują się one coraz niżej.