O tym, że Tel-Energo będzie inwestorem w Pro Futuro było wiadomo już od pewnego czasu. Pod koniec kwietnia nieoficjalne informacje PARKIETU potwierdził na konferencji prasowej prezes Jupitera Janusz Koczyk, ale nie chciał potwierdzić, że chodzi o 64 mln zł i objęcie przez Tel-Energo obligacji zamiennych. Wczoraj obie spółki teleinformatyczne i fundusz podpisały umowę w tej sprawie.
Pro Futuro w okresie od maja 2002 roku do stycznia 2007 roku dokona emisji łącznie ponad 128 tys. obligacji na okaziciela zamiennych na akcje. Papiery dłużne będą mieć wartość nominalną 64,14 mln zł. Emisje obejmą 20 serii A (ponad 96 tys. obligacji). W tym przypadku środki pozyskane przez Pro Futuro będą przeznaczone na sfinansowanie usług dzierżawy łączy telekomunikacyjnych świadczonych przez Tel-Energo. W praktyce więc gotówka powróci do inwestora, a Pro Futuro będzie mogło korzystać z jego łączy. Ponadto emisje obejmą jednak 3 serie B. W tym przypadku gotówka pozostanie w Pro Futuro.
Obligacje, o ile nie zostaną zamienione na akcje, zostaną wykupione przez emitenta 30 kwietnia 2007 roku. Cena emisyjna akcji wydawanych w zamian za obligacje ma być równa 27,5 tys. zł. Może być jednak niższa w zależności od tego, jakie będą warunki nowej emisji akcji Pro Futuro, która ma być zrealizowana do 30 czerwca 2003 r.
Warunki transakcji oceniane są jako korzystne dla Tel-Energo. Wiadomo, iż wyceny jednej akcji były bardzo różne i wynosiły od 8 tys. zł do 30 tys. zł. - Cena konwersji odpowiada oczekiwaniom funduszu, ale to były oczekiwania dotyczące objęcia przez inwestora nowych akcji i to teraz. Tel-Energo obejmie zaś obligacje, których na akcje wcale na tych warunkach zamienić nie musi, a na pewno nie musi tego robić od razu, kiedy znacznie niżej wycenia walory firmy, do której wchodzi - twierdzi jeden z analityków.