Teraz Pitt dolał oliwy do ognia, spożywając lunch w towarzystwie Eugene O'Kelly'ego, szefa KPMG, jednej z czołowych firm audytorskich, wobec której komisja prowadzi dochodzenie w związku z nieprawidłowościami w księgach finansowych spółki Xerox, znanej z produkcji kopiarek. Jej audytorem była właśnie KPMG.
Lunch wywołał wrzawę nie z powodu menu, lecz ze względu na prawdopodobieństwo dyskutowania podczas konsumpcji określonych tematów. Niektórzy podejrzewają, że obaj rozmówcy próbowali osiągnąć jakieś porozumienie.
Wprawdzie Pitt twierdzi, że o Xeroksie nie rozmawiano, lecz przeczą temu enuncjacje O'Kelly'ego. W materiale adresowanym do pracowników KPMG pochwalił się on, że ostrzegł szefa SEC, iż ewentualne sankcje wobec tej firmy byłyby "niesprawiedliwe" i zmusiłyby KPMG do "agresywnej obrony".
Zważywszy wysokość kary nałożonej przez SEC na Xeroksa (10 mln USD), stawka spotkania Pitta i Kelly'ego była bardzo wysoka. Nie przypadkiem szef KPMG w memorandum do pracowników podkreślił też niebezpieczeństwo poważnych perturbacji rynkowych, gdyby SEC zdecydowała się ukarać jego firmę. Podobnym argumentem posługiwali się szefowie Andersena.