Wczorajsza sesja miała podobny przebieg do notowań sprzed kilku dni. W dalszym ciągu mamy do czynienia z kilkudniowymi falami popytu i podaży, występującymi na przemian. Obroty na rynku kształtują się na niewielkim poziomie, potwierdzając utrzymujący się stan niepewności. Po kilku sesjach spadkowych indeksy ponownie dotarły w rejony ostatnich minimów, co może przynieść większą aktywność kupujących. Należy również pamiętać, że OFE od dłuższego czasu nie dostały większego zastrzyku gotówki. Wielkość poniedziałkowego przelewu nie może stanowić wsparcia dla rynku. Być może zatem rynek oczekuje na zwiększenie aktywności funduszy, w wyniku większego zastrzyku gotówki, tym bardziej że publikowane są kwartalne wyniki spółek. Mimo że nie są one dobre, w większości przypadków brak jest niespodzianek, a to z kolei eliminuje czynnik ryzyka w krótkim terminie. Koniunkturze może pomóc Telekomunikacja po informacji o anulowaniu decyzji o nałożeniu 350 mln zł kary przez Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Także sektor IT ma szansę na odreagowanie notowanej ostatnio dotkliwej przeceny.

W dłuższym terminie wydaje mi się jednak, że czeka nas pogorszenie koniunktury. Nawet gdyby udało się wygenerować impuls wzrostowy w perspektywie dwóch, trzech tygodni, to brak sygnałów ożywienia gospodarczego w skali makro musi w końcu przynieść zniechęcenie inwestorów i skracanie pozycji w akcjach. Nie sądzę, aby sektor bankowy mógł nadal zyskiwać na wartości, a jego nawet nieznaczna przecena odbije się na poziomie indeksów ze względu na duży w nich udział. Pamiętajmy również, że trzeci kwartał z reguły przynosi spadki, a wtedy realne stanie się ponowne testowanie przez indeks WIG20 poziomu 1000 pkt.