Według ekspertów MFW, wyraźniejsze ożywienie w gospodarce czeskiej powinno być widoczne szczególnie w drugiej połowie br. Powinno się do tego przyczynić złagodzenie rygorów polityki pieniężnej przez czeski bank centralny. 12 kwietnia br. instytucja ta zdecydowała się na obniżenie podstawowych stóp procentowych aż o 50 pkt. bazowych, do rekordowo niskiego poziomu 3,75%, reagując na rekordowo wysokie notowania korony wobec amerykańskiego dolara. Według Masahiko Takedy, reprezentanta MFW w Czechach, wiele będzie zależeć od tego, czy działania banku centralnego zdołają doprowadzić do stabilizacji notowań czeskiej waluty.
Bank Czech ostrzegał ostatnio kilkakrotnie, iż 14-proc. wzrost notowań korony wobec dolara w ciągu ostatniego roku bardzo mocno uderza w pozycję finansową czeskich eksporterów i może opóźnić ożywienie gospodarcze. Już trzykrotnie interweniował on w tym roku na rynkach, sprzedając czeską walutę w celu jej osłabienia, i zapewnił rząd, że w razie potrzeby będzie powtarzał takie działanie. - Obecnie warunki rynkowe są dość dobre, ale wciąż istnieją obawy przed umocnieniem się korony - ocenia M. Takeda.
MFW spodziewa się też w br. spadku inflacji w Czechach i utrzymania się deficytu na rachunku bieżącym na podobnym poziomie, jak przed rokiem - ok. 5% PKB. Według ekspertów funduszu, w finansowaniu deficytu powinny pomóc dochody z zagranicznych inwestycji, szczególnie w budowę sieci rurociągów naftowych.