Reklama

CNBC, TVN 24 i inni

Publikacja: 09.05.2002 10:26

Nie ma się co oszukiwać. Czasy są takie, że wiedza płynie do narodu głównie z telewizora. I dlatego coraz intensywniej przyglądam się poczynaniom telewizyjnej braci. Oczywiście, interesuje mnie głównie sposób "sprzedawania" informacji biznesowych i - co wręcz unikalne - giełdowych. Niestety, pozytywne przykłady są nieliczne. Wbrew oczekiwaniom, mimo upływu lat, sensownych programów biznesowych czy giełdowych jest jak na lekarstwo.

CNBC - w moim prywatnym rankingu absolutnie pierwsze miejsce globalnie. Wszystko na bieżąco, od zaraz, na gorąco. Luźne, dowcipne prowadzenie (zwłaszcza programów porannych), interaktywność (możliwość zadawania pytań przez internet). Świetni goście, globalny zasięg. Totalny narkotyk dla giełdowych maniaków i przyczyna wielu moich nieprzespanych nocy. Przekonanie o klasie tej stacji potwierdziła osobista wizyta w londyńskiej siedzibie Dow Jones Newswires, Wall Street Journal Europe i właśnie CNBC (to jedna rodzina). Naprawdę robi wrażenie.

TNV 24 - całość naprawdę OK (choć formuła trochę za sztywna - świetni prezenterzy, ale tak "doskonali", że aż sztuczni i za bardzo kojarzący się z modelami na wybiegu niż z dziennikarzami). Z mojego punktu widzenia najistotniejsze są elementy biznesowe - wygląda to już naprawdę nieźle - kilka razy dziennie "Bilans", wejścia na żywo z warszawskiego parkietu, ciekawe rozmowy ze specjalistami. W "Bilansie" szwankuje jeszcze co nieco oprawa (patrz: fajerwerki w CNBC), ale - śledząc dotychczasowy rozwój warszawskiej stacji - można oczekiwać, że i to zostanie poprawione. Największa wada - kłopoty z dostępnością (słynna historia bojów z sieciami kablowymi).

Biznes Informacje Polsatu - chwała za to, że Polsat - poza działaniami nastawionymi na totalne zwiększanie oglądalności stacji - zdobywa się na odwagę prezentowania informacji biznesowych i giełdowych. Dzięki temu wiadomości biznesowe trafiają "na siłę" do tych, którzy pewnie nawet z własnej woli nie zainteresowaliby się tą tematyką.

Osobną kategorię - programów popularnych o walorach edukacyjnych - tworzą, niestety, raptem dwie pozycje: "Fakty, Ludzie, Pieniądze" Romana Młodkowskiego w TNV i "Plus-Minus" Tadeusza Mosza w TVP I. Prowadzone ciekawie. Z punktu widzenia kampanii "oświecania" społeczeństwa największa ich zaleta to to, że w ogóle są. Szkoda tylko, że tak późno. Sam oglądam je raczej przez przypadek niż z wyboru. Wolę TVN 24.

Reklama
Reklama

Byłoby dobrze, gdyby na rynku telewizyjnych programów biznesowych pojawiła się konkurencja. Ale jakoś się na to nie zanosi. Telewizje - zresztą tak jak inne media masowe - koncentrują się na "sprzedawaniu" chodliwych tematów, przede wszystkim polityki. Wiedzy od tego nie przybywa.

Byłbym nieszczery, gdybym nie przyznał, że wcześniej oglądałem z przyjemnością główny program informacyjny TV Puls. Ale tak naprawdę nie tylko po to, by posłuchać "drugiej strony". Zresztą gospodarki tam było zdecydowanie za mało. Program wyróżniał się głównie dlatego, że stacja ta zatrudniała chyba najładniejszą prezenterkę spośród wszystkich krajowych telewizji...

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama