Pod koniec lutego zarząd Żywca zapowiedział, że zaproponuje akcjonariuszom podjęcie uchwały w sprawie wypłaty dywidendy w wysokości 2,5 zł na walor, czyli takiej samej, jak rok wcześniej. Rynek nie był na to przygotowany, ponieważ Żywiec poniósł w 2001 r. prawie 10,5 mln zł straty. Dywidenda to przecież wypłata z zysku. W połowie maja kierownictwo spółki poinformowało o wycofaniu się z wcześniejszych deklaracji. Tłumaczyło, że z analizy przepisów kodeksu spółek handlowych wynika, że wypłata dywidendy za 2001 r. wiązałaby się z "dużym ryzykiem prawnym i finansowym".
Zarząd firmy obiecał, że przedstawi akcjonariuszom rozwiązania, które zapewnią wypłatę dywidendy w przyszłości. Zaproponował, aby odpowiednie zmiany w statucie zostały przyjęte już na najbliższym walnym. Zgodnie z nimi, Żywiec mógłby tworzyć fundusz rezerwowy, przeznaczony na wypłatę dywidendy. Byłby on zasilany środkami pochodzącymi z zysku. Zapisy statutu dawałyby zarządowi spółki, za zgodą rady nadzorczej, uprawnienie do wypłaty akcjonariuszom zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy na koniec danego roku obrotowego. Dzień ustalenia prawa do jej wypłaty oraz dzień wypłaty wyznaczałby już sam zarząd.
Wszystko wskazuje na to, że zmiany w statucie Żywca zostaną przegłosowane. Na wypłacie dywidendy lub zaliczki na jej poczet zależy głównym akcjonariuszom. Ponad 61,7% akcji spółki należy do koncernu Heineken, a dalsze 31% walorów kontroluje holenderska firma Harbin. Najbliższe walne, poza zatwierdzeniem m.in. sprawozdania zarządu i sprawozdania finansowego Żywca oraz jego grupy kapitałowej za 2001 r., a także podjęciem uchwały w sprawie pokrycia straty, dokona również wyboru rady nadzorczej na następną kadencję.
Żywiec, krajowy lider na rynku sprzedaży piwa, w I kwartale br. przy wzroście przychodów o 7%, do 214, 7 mln zł, wykazał ponad 9,3 mln zł zysku netto (rok wcześniej miał 1,3 mln zł straty). Na poziomie skonsolidowanym spółka zmniejszyła stratę ln zł w tym roku.