2/3 spółek spożywczych poprawiło przychody netto ze sprzedaży w okresie styczeń-marzec tego roku w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. To dobry rezultat. Stopniowo siły odzyskują browary. Wszystkim udało się poprawić sprzedaż w I kwartale. Najbardziej imponujący wzrost sprzedaży zanotował Carlsberg Okocim (+84%). W głównej mierze było to zasługą ubiegłorocznych akwizycji. Kolejnym czynnikiem, który zaważył na wysokim wzroście sprzedaży, było położenie nacisku na marki o niskiej cenie. Tak postąpił Żywiec, tak postąpił również Okocim. Cena jest niezwykle ważnym czynnikiem, przesądzającym z reguły o decyzjach konsumentów, i na efekty takich działań nie trzeba było długo czekać. Gorzej, że stawianie na piwa z niższej półki nie sprzyja generowaniu pokaźnych marż.
Niestety, za wzrostem przychodów netto ze sprzedaży nie szła rentowność. Tylko 7 z 16 firm udało się poprawić marżę EBITDA (zysk na działalności operacyjnej powiększony o amortyzację w relacji do przychodów ze sprzedaży). To słaby wynik, tym bardziej że w niektórych przypadkach poprawa ta była symboliczna (Pozmeat, Rolimpex). Na poziomie netto równie słabo wypadają firmy spożywcze. Kuleje rentowność kapitału własnego. Tylko 4 spółki potrafią zwiększać kapitał własny w tempie przewyższającym stopę inflacji (Kruszwica, Mieszko, Rolimpex, Wawel).
Utrzymywanie sprzedaży na stabilnym poziomie przez większość firm sektora spożywczego nie wystarcza. Zysków jest jak na lekarstwo. Aż dla 11 firm nie można wyliczyć wskaźnika P/E (3/5 spółek sektora). I kwartał tego roku nie był wyjątkiem. W dalszym ciągu przedsiębiorstwa nie rozwijają się. Dla przeszło połowy z nich okres ten oznaczał pogorszenie EPS. Połowa firm zanotowała stratę w okresie styczeń-marzec br. Na palcach jednej ręki można zliczyć firmy, które mogą uznać ostatni kwartał za udany. Do tego grona zaliczają się jedynie: Mieszko, Agros, Morliny, Okocim, Rolimpex, przy czym jedynie ta pierwsza spółka zwiększyła zysk przypadający na jedną akcję. W pozostałych przypadkach spółki uzyskały EPS, podczas gdy rok wcześniej zanotowały stratę.
Prognozy tegorocznego EPS również nie są obiecujące. Należy się spodziewać kontynuacji negatywnego trendu spadku tego wskaźnika. Spółki, które są nierentowne, staną przed poważnym wyzwaniem zrestrukturyzowania działalności. W niektórych przypadkach generowanie strat może wystawić na próbę cierpliwość akcjonariuszy. Nie zagrozi to ich istnieniu, bowiem najczęściej dysponują one akcjonariuszem strategicznym, który w krytycznych momentach zapewni nowy kapitał.
Jedyną spółką atrakcyjną pod kątem PEG Ratio (historycznego P/E odniesionego do szacowanej tegorocznej dynamiki wzrostu EPS) jest Rolimpex. Kurs akcji tej spółki napędzać będą nie tylko poprawa fundamentów, ale także spodziewane wezwanie.