Na wtorkowej sesji WIG20 Futures zyskał 10 pkt. Wolumen na wszystkich seriach sięgnął 18 410 szt.

Początek sesji dla posiadaczy długich pozycji nie był zbyt udany. Rynek kontynuował korektę rozpoczętą na sesji poniedziałkowej. Sięgnęła ona luki hossy z 17 maja, która została obroniona, co dodało bykom skrzydeł. Dalsza część sesji to już systematyczne odrabianie strat, a nawet atak na piątkowe maksimum.

Uważam, że przebieg sesji można uznać za pozytywny i dający nadzieję na dalszą kontynuację trendu wzrostowego. Obrona luki hossy dużym białym korpusem napawa optymizmem. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż korekta techniczna, z jaką mamy do czynienia, jest bardzo płaska w porównaniu ze skalą poprzedzających ją wzrostów, a dodatkowo odbywa się ona przy białych świecach, co jeszcze bardziej wzmacnia pozycję byków.

W przypadku gdy korekta będzie kontynuowana, wsparcie dadzą okolice 1375 pkt. oraz poziom 38,2% zniesienia fali wzrostowej, czyli 1368 pkt. W przypadku gdy nastąpi kolejna fala wzrostowa, warto zwrócić uwagę na strefę 1410-1420 pkt. Jest ona bardzo ważna z perspektywy krótkoterminowej, ponieważ na poziomie 1410 pkt. został ukształtowany szczyt obecnej fali wzrostowej. Natomiast poziomy 1415-1420 pkt. są szczytami fal wzrostowych, ukształtowanych w marcu br. W związku z tym pokonanie tego obszaru powinno umożliwić atak na o wiele poważniejszy opór - 1460 pkt. Taki właśnie scenariusz wydaje mi się w obecnej chwili najbardziej prawdopodobny.

Wydaje mi się, iż rynek w tej chwili nie ma żadnych przeszkód, aby wspiąć się na kolejne rekordowe poziomy rozpoczętej w ubiegłym tygodniu fali wzrostowej. Dla graczy średnioterminowych sygnały są jasne. Długie pozycje powinny być utrzymywane i obecnie nie ma najmniejszych podstaw, aby je zamykać. Zasięg fali wzrostowej jest obecnie bardzo trudny do przewidzenia.