Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał wczoraj wniosek złożony przez posłów z Prawa i Sprawiedliwości. Była to już druga rozprawa dotycząca znowelizowanej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Poprzedni wniosek złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej.
Tym razem Trybunał zakwestionował przepisy dotyczące wprowadzenia 2-proc., zryczałtowanego podatku od obrotów kapitałowych z zagranicą. Według TK, naruszają one konstytucyjne zasady przyzwoitej legislacji. - Przepisy te są chore i ułomne i widać, że zostały przygotowane w pośpiechu. Ustawodawca nie sformułował bowiem, co dokładnie jest przedmiotem opodatkowania - powiedział sędzia Marek Mazurkiewicz, uzasadniając decyzję TK.
Tym podatkiem obciążone są "kwoty stanowiące obrót kapitałowy w rozumieniu prawa dewizowego". - Pojęcie obrotu kapitałowego w samym prawie dewizowym jest sformułowane w sposób bardzo ogólny i niejasny i obejmuje wszystkie zagraniczne inwestycje portfelowe i kapitałowe - stwierdził M. Mazurkiewicz. Trybunałowi nie spodobało się również to, że braki w przepisach podatkowych Ministerstwo Finansów próbowało nadrobić, wydając interpretację ustawy, w której doprecyzowano przedmiot opodatkowania.
Zdaniem TK, zakwestionowany przepis narusza też zasadę unikania podwójnego opodatkowania. Kwoty, które są lokowane przez inwestorów za granicą, podlegają bowiem wcześniejszemu opodatkowaniu podatkiem dochodowym.
Nie wiadomo, jaki ubytek dla budżetu wywoła usunięcie z ustawy podatkowej zakwestionowanego przepisu (przestaje on obowiązywać od momentu opublikowania decyzji TK). - Wpływy z tego podatku nie były szacowane, ponieważ powstał po to, aby powstrzymać odpływ kapitału za granicę - powiedziała Małgorzata Długosz--Szyjko, p.o. dyrektora Departamentu Podatków Bezpośrednich w MF. Resort finansów podał wczoraj, że w marcu 2002 r., z podatku od zysków kapitałowych, do budżetu wpłynęło niecałe 30 mln zł. W całym 2002 r. dochody z tego tytułu mają wynieść 1,2 mld zł.