Zdaniem Ryszarda Kurka, członka rady z wyboru załogi, odpowiednie decyzje o eksploatacji kobaltu w kopalni Lubin oraz jego produkcji w Hucie Miedzi Legnica powinny zapaść w ciągu dwóch miesięcy. "Wpłynęłoby to pozytywnie na wyniki tych oddziałów, obniżając koszt jednostkowy produkcji miedzi" - powiedział Kurek. Technologia odzyskiwania kruszcu z rudy wydobywanej w kopalniach KGHM Polska Miedź zakłada, że rocznie mogłoby powstawać nawet do 400 ton kobaltu. "Odzysk innych niż tylko miedź i srebro metali to dobry biznes dla spółki, dlatego intensywnie pracowano nad technologią uzyskiwania kobaltu, która mogłaby zostać wprowadzona w Hucie Miedzi Legnica" - powiedział Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM Polska Miedź SA. Dodał, że wstępnie koszt wdrożenia w hucie technologii przerobu kobaltu szacuje się na około 50-60 mln zł. Zdaniem specjalistów docelowo w instalacji mogłoby powstawać od 300 do 400 ton kobaltu rocznie. Kobalt stosowany jest w medycynie, hutnictwie i przemyśle chemicznym. Jego cena waha się od 15 do 18 tys. USD za tonę, czyli sięga dziesięciokrotności ceny miedzi, z produkcji której żyje lubiński koncern. Do tej pory kobalt nie był odzyskiwany i stanowił odpad w procesie produkcji miedzi. Tak samo wcześniej było ze srebrem, które KGHM odzyskuje ze szlamów, również stanowiących odpad przy elektrorafinacji miedzi. Od kilku lat wytwarzanie srebra znacznie wpływa na wyniki koncernu. W 2001 roku produkcja srebra w Hucie Miedzi Głogów wyniosła blisko 1,2 mln kg. "Zarząd przedstawił nam również informację o pracach studialnych, które są prowadzone w obszarach takich inwestycji, jak biopaliwa, eksploatacja węgla brunatnego i soli. I te zamierzenia nam się podobały" - powiedział Kaczmarek. Dodał, że projekty są w różnym stopniu zaawansowane. Rada nadzorcza KGHM Polska Miedź zaakceptowała także przygotowane przez zarząd na zaplanowane na 26 czerwca walne zgromadzenie akcjonariuszy projekty zmian w statucie spółki, dotyczące rozszerzenia przedmiotu jej działalności. Nowe przepisy obejmują m.in. pozarozkładowy transport lotniczy, działalność związaną z holdingami, wywóz śmieci i odpadów, unieszkodliwianie odpadów, w tym w podziemnych składowiskach. Jak powiedział PAP Wyborski, KGHM Polska Miedź SA jest właścicielem sprzętu lotniczego. Obecnie jest on wykorzystywany głównie do obsługi stawu osadowego Żelazny Most, w którym składowane są odpady powstające w procesie produkcji miedzi. "Brak odpowiednich zapisów w statucie uniemożliwia skorzystanie z wielu ofert dotyczących innego wykorzystania tego sprzętu. W grę wchodzą kwestie związane z pożyczaniem lub użyczaniem sprzętu lotniczego czy też świadczenie usług w tej dziedzinie" - powiedział rzecznik. Dodał, że w regionie jest zainteresowanie modernizacją i rozbudową obecnego lotniska w Lubinie, tak aby możliwe były przeloty typu cargo i okazjonalne loty czarterowe. "KGHM również jest zainteresowany realizacją tych koncepcji, w tym także możliwościami ich biznesowego wykorzystania" - powiedział Wyborski. Komentując projekt rozszerzenia statutu o inne zapisy, powiedział, że w cyklu produkcyjnym miedzi powstaje znaczna ilość odpadów, które holding chce zagospodarować i przerabiać, co pozwoli np. na odzyskiwanie z nich metali czy produkcję materiałów budowlanych. Rozważane są projekty powołania spółek działających w zakresie ochrony środowiska. "Realizacja tych planów byłaby niemożliwa bez odpowiednich zapisów w statucie" - powiedział rzecznik. Według niego ewentualne składowanie odpadów w podziemnych wyrobiskach kopalń należących do KGHM Polska Miedź nie stanowiłoby żadnego zagrożenia dla środowiska. "Składowanie odpadów kilkaset metrów pod powierzchnią, szczególnie w pokładach soli, uznawane jest na świecie za najbezpieczniejszy sposób" - powiedział rzecznik.(PAP)