Reklama

1 czerwca ITI przejmie Widzew

Prawdopodobnie 1 czerwca podpisany zostanie list intencyjny o inwestycji Grupy ITI w SPN Widzew Łódź. Przedstawiciele Grupy ITI przyznali, że rozmowy są zaawansowane. Nie potwierdzili jednak czerwcowej daty podpisania umowy.

Publikacja: 25.05.2002 08:12

- Prowadzimy rozmowy z Widzewem. Już wcześniej deklarowaliśmy, że ITI jest zainteresowany piłką nożną jako doskonałym źródłem zawartości, możliwej do wykorzystania w elektronicznych mediach - mówi źródło zbliżone do Grupy. Nasz rozmówca nie potwierdził jednak, że umowa zostanie zawarta 1 czerwca.

Tymczasem w rozmowie z łódzkim dodatkiem do "Gazety Wyborczej" Mirosław Czesny, prezes SPN Widzew Łódź, zapowiedział, że na ten dzień zaplanowano piknik, podczas którego zaprezentowany zostanie nowy inwestor oraz pozyskani zawodnicy. W piątek M. Czesny był nieuchwytny.

Nie wiadomo, jaki udział w kapitale SPN Widzew Łódź zamierza nabyć medialny holding. Będzie to jednak pakiet, który zapewni mu kontrolę. Nieoficjalnie mówi się także, że właściciel TVN zamierza zainwestować w Widzew do 50 mln zł. - Pojawiająca się w prasie kwota 50 mln zł wydaje się dosyć znacząca i z pewnością mogłaby zostać zainwestowana w medialne przedsięwzięcie, rokujące szanse na znacznie wyższą stopę zwrotu - uważa Andrzej Szymański, analityk DM BIG-BG.

- Nie należy się spodziewać, aby w krótkim terminie inwestycja ta przyniosła zysk. Mogłaby ona przede wszystkim mieć znaczenie medialne i promocyjne dla marki holdingu. Wydaje się też, że Grupa ITI zbyt mocno zamierza zdywersyfikować działalność, podczas gdy wcześniej zapowiadała koncentrację na branży medialnej - dodał.

Przypomnijmy, że w wywiadzie udzielonym PARKIETOWI w połowie maja Jan Wejchert, prezes Grupy ITI, powiedział, że holding prowadzi rozmowy z wieloma klubami, nie zapadła jednak jeszcze żadna wiążąca decyzja. Inwestycja w klub piłkarski ma stanowić dla spółki źródło treści atrakcyjnej dla widza.

Reklama
Reklama

Jednak i w tym aspekcie analitycy prezentują krytyczne stanowisko. Przypominają, że jedynie transmisja rozgrywek ligowych może stanowić sposób wykorzystania potencjału piłkarskiego klubu. "Nie trzeba kupować piekarni, żeby mieć bułki" - powiedział jeden z nich. Obecnie prawa do transmisji meczów polskiej ligi ma Canal+.

Informacja o zainteresowaniu właściciela TVN inwestycją w polski przemysł sportowy pojawiła się niemal równocześnie z zapowiedzią giełdowych debiutów Legii Warszawa, Lecha Poznań czy Wisły Kraków.

- Pod względem finansowym polskie kluby na pewno nie stoją dobrze i pewnie nie cieszyłyby się dużym zainteresowaniem na giełdzie - powiedział PAP Marcin Rams, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego. - Doświadczenia zachodnioeuropejskie pokazują, że często inwestycje w akcje klubów piłkarskich nie przynoszą korzyści dla akcjonariuszy - powiedział Andrzej Osypowicz, doradca inwestycyjny BM BPH PBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama