Tylko w miniony czwartek swoje pierwsze notowania miały cztery spółki, w piątek jedna (miały być dwie, w ostatniej chwili termin pierwszego notowania przesunęła na koniec maja firma Overstock.com), a od początku maja blisko 20. - Wygląda to tak, jakby ktoś nagle otworzył worek z debiutującymi spółkami high-tech. Mam nadzieję, że nie na krótko - stwierdził Tim Ghriskey, szef nowojorskiej firmy analitycznej Ghriskey Capital Partners.

Computer Programs & Systems, niezbyt duża, ale prężna spółka specjalizująca się w produkcji sprzętu IT dla szpitali, uzyskała z emisji 50 mln USD. Akcje wzrosły w dniu debiutu ponad 10%, a do minionego piątku blisko 14,5%. Nieco gorsze nastroje mieli inwestorzy, którzy postawili na producenta tworzyw sztucznych Liquidmetal Technologies. W dniu debiutu cena akcji pozostała na poziomie ceny emisyjnej, dopiero w następnych dniach nieznacznie wzrosła (do piątku +1,33%).

Optymizmem powiało w miniony czwartek, kiedy akcje popularnej internetowej wypożyczalni kaset DVD NetFlix zyskały już na początku sesji 16%, choć firma ta - jak dotąd - nie może pochwalić się nawet minimalnymi zyskami. Podobnie zachował się kurs walorów producenta farmaceutyków Eon Labs (pod względem wartości emisji największy debiut ostatnich dni - 147 mln USD). W sumie, według danych firmy analitycznej IPO-Monitor, w ub. tygodniu wartość emisji przekroczyła 0,5 mld USD. Kolejnych pięciu chętnych wejdzie na rynek w tym tygodniu, w tym producent oprogramowania Printcafe Software (debiut przeniesiony z 6 maja).

David Baum z firmy Seaport Group ostrzega jednak przed wyciąganiem zbyt optymistycznych wniosków dla branży high-tech wyłącznie na podstawie kilku udanych debiutów z jednego tygodnia. Niedawna gwiazda wśród analityków tej branży, Mary Meeker z banku inwestycyjnego Morgan Stanley, jest mniej ostrożna. "Głębokie korekty rynek ma już najwyraźniej za sobą" - napisała w ostatnim raporcie (konkurenci podkreślają, że w identycznym tonie wypowiadała się ona również przed rokiem).

Pierwsze tygodnie maja znacznie poprawiły statystyki IPO w branży high-tech. Już w I kwartale było ich trzykrotnie więcej niż w całym 2001 r. (ale i punkt odniesienia był słaby, bo zaledwie 19, a np. w 2000 r. aż 221). Debiuty spółek technologicznych zdecydowanie dominują również w skali całego br. (stanowią ponad 70% wszystkich odnotowanych na amerykańskich giełdach). O tym, że sytuacja nie jest jeszcze zdrowa, świadczą choćby giełdowe kariery trzech pierwszych tegorocznych debiutantów high-tech - ich notowania straciły średnio 12% (najlepiej z tego grona prezentują się walory producenta elementów do notebooków, spółki Synaptics, które od stycznia wzrosły o 1/3)