Obchody Dnia Pamięci Narodowej w USA sprawiły, że na czołowych giełdach europejskich zabrakło w poniedziałek impulsów z rynków nowojorskich, co znacznie zmniejszyło obroty. Na początku dnia ogólną atmosferę poprawił większy, niż oczekiwano, wzrost indeksu, sporządzanego przez instytut Ifo, który odzwierciedla zaufanie przedsiębiorców do gospodarki niemieckiej. Wiadomość ta wzmocniła nadzieje na poprawę aktywności ekonomicznej w Europie, a tym samym lepsze wyniki spółek. Tymczasem z zadowoleniem przyjęto opinię gazety "Barron's", że akcje silnie zadłużonego Deutsche Telekom mogą okazać się atrakcyjną lokatą dla cierpliwych inwestorów. Oprócz jego walorów zdrożały papiery Vivendi Universal przed decyzjami zarządu w sprawie redukcji długu. Ponadto chętnie inwestowano w akcje francuskiej sieci supermarketów Carrefour, która otrzymała przychylną rekomendację. Podniosły się również notowania giganta reasekuracyjnego Munich Re, dzięki bardzo dobrym rezultatom finansowym.

Spadały natomiast ceny akcji firm telekomunikacyjnych - brytyjskiej Vodafone Group oraz France Telecom - w związku z obawami przed pogorszeniem ich wyników. Wyprzedaż akcji dotknęła także włoski koncern Fiat, któremu może grozić pogorszenie wiarygodności kredytowej. Ponadto w odwrocie znalazły się notowania spółek farmaceutycznych - brytyjsko-szwedzkiej AstraZeneca, która nie zamierza uczestniczyć w konsolidacji tej branży, oraz brytyjskich GlaxoSmihKline, ze względu na negatywną ocenę jej akcji, oraz Shire Pharmaceuticals, wskutek nieprzychylnej rekomendacji.

Londyński FT-SE 100 stracił 0,63%, podczas gdy paryski CAC-40 zyskał 0,54%, a frankfurcki DAX Xetra wzrósł do godz. 18.00 o 0,88%.

Na parkiecie tokijskim Nikkei 225 prawie nie uległ zmianie, a w Hongkongu Hang Seng zakończył sesję na poziomie niższym niż w piątek o 0,53%.

W naszym regionie o 0,02% spadł budapeszteński BUX. W Pradze nadzieje na prywatyzację przedsiębiorstwa energetycznego CEZ pobudziły wzrost o 1,42% indeksu PX-50, a na giełdzie moskiewskiej RTS podniósł się o 0,72%.