Kupowane pakiety są co prawda niewielkie, ale niskie obroty na Internet Group sprawiają, że czasami stanowią ponad połowę dziennego wolumenu. - Wszystko wskazuje na to, że br. będzie dla spółki udany. Pokazują to wyniki za I kwartał i prognozy na II. Przestała nam ciążyć część obuwnicza. Dlatego uważam, że inwestycja w Internet Group będzie opłacalna i zamierzam nadal skupować akcje - stwierdził Marcin Marszałek.

W I kwartale br. zysk na działalności operacyjnej powiększony o amortyzację (EBITDA) grupy Internet Group wyniósł 22 tys. zł, a sztandarowej spółki zależnej ZigZag 944 tys. zł. Pierwotnie przewidywano stratę rzędu 1 mln zł (grupa) i 240 tys. zł zysku ZigZaga. Spółka przedstawiła też prognozę na II kwartał, z której wynika, że grupa osiągnie 3,8 mln zł przychodów (w tym ZigZag: 3,5 mln zł). EBITDA dla grupy ma wynieść minus 70 tys. zł, a dla ZigZaga plus 200 tys. zł.

Nowa prognoza została przedstawiona 15 maja bieżącego roku. Kurs spółki zareagował na optymistyczne przewidywania minimalnym wzrostem z 2,50 na 2,55 zł. Jednak w ciągu całego tygodnia - poprzedzającego opublikowanie prognozy - papiery Internet Group zyskały 18%. Marcin Marszałek przekonuje, że zwiększona częstotliwość dokonywanych przez niego zakupów tuż przed ogłoszeniem prognoz nie miała z nimi nic wspólnego. - Proszę zauważyć, że wcześniej kupowałem dużo większe pakiety, po zdecydowanie wyższej cenie. Poza tym nie sprzedaję akcji, tylko zamierzam nadal je kupować. Dlatego traktowałbym to jako zbieg okoliczności - podkreślił.

Internet Group wstrzymał na razie plany związane z konsolidacją rynku mniejszych dostawców internetu. - Od inwestycji powstrzymały nas wprowadzone i przewidywane zmiany na rynku telekomunikacji. Mamy jeden gotowy projekt, ale czekamy na dalsze wydarzenia w branży. Dopiero wtedy podejmiemy decyzje - zapowiedział Marcin Marszałek.