Reklama

Nie transferujemy zysków za granicę

Z Jean-Marie Greindl, prezesem Polifarbu Cieszyn-Wrocław, rozmawia Ewa Bałdyga

Publikacja: 31.05.2002 08:36

Czy większościowy akcjonariusz Polifarbu Cieszyn-Wrocław, holenderski Sigma Kalon, zamierza wyprowadzić spółkę z polskiej giełdy?

Nie słyszałem o takich planach, chociaż wiem, że ciągle pojawiają się plotki na ten temat. Moim zdaniem, obecność na giełdzie papierów wartościowych przynosi nam sporo korzyści. Po pierwsze, musimy być konkurencyjnym przedsiębiorstwem, o wysokiej efektywności działania. Poza tym zmusza nas to do przejrzystości, a to jest również korzystne dla większościowego inwestora.

Za to mniej korzystne jest dla niego ogłaszanie wyników finansowych czy strategii spółki. Polifarb pozostał jedynym przedstawicielem branży na GPW, informacje przekazywane przez firmę zaś mogą być wykorzystywane przez konkurencję.

Częściowo ma Pani rację, firmy z branży obserwują nasze kroki. Nasi konkurenci widzą, co robimy na rynku, rozmawiają z naszymi odbiorcami. Informacje, które przekazujemy na GPW, mogą być dla nich ciekawe, jednak nie sądzę, żeby ich wykorzystanie mogło stanowić dla nas jakieś zagrożenie.

Czy, Pańskim zdaniem, decyzja o połączeniu zakładów w Cieszynie i Wrocławiu była słuszna?

Reklama
Reklama

Jak najbardziej. Dokonaliśmy specjalizacji zakładów. W Cieszynie produkujemy wyroby przemysłowe. We Wrocławiu dekoracyjne. Pozwoliło to nam bardzo zwiększyć efektywność działania tych fabryk. Uzyskaliśmy wysokie efekty synergii, np. udało nam się dzięki większej skali działalności obniżyć koszty zakupów surowcowych, co w naszym przypadku stanowi około 60% obrotów. Niebagatelne znaczenie mają oszczędności w zakresie marketingu i tzw. R&D, czyli badań i rozwoju. Poza tym mamy dostęp do nowoczesnych technologii, które przekazuje nam Sigma Kalon.

Czy, Pańskim zdaniem, Kalon jest zadowolony z zakupu pakietu akcji Polifarbu Cieszyn--Wrocław?

Myślę, że tak. Polska ma wciąż przed sobą bardzo duży potencjał rozwoju.

Większość inwestorów zagranicznych spotyka się z zarzutami o transferowanie zysków z polskich spółek. Czy dotyczą one również Sigma Kalon?

Jestem świadom, że proceder wyprowadzania zysków z polskich spółek może mieć miejsce. Jednak Polifarb Cieszyn-Wrocław jest po pierwsze spółką publiczną, której akcje posiadają różni inwestorzy. Nie tylko Sigma Kalon. Tak więc musimy dbać o dobro wszystkich akcjonariuszy, a nie tylko o inwestora większościowego. Po drugie, w Polsce funkcjonują rygorystyczne przepisy regulujące ceny transferowe. Tak więc nie chcemy narażać się na możliwość zapłaty wysokich kar, jakie grożą za taki proceder.

Bardzo dokładnie analizowane są różnice w cenach, po jakich sprzedajemy produkty na krajowym rynku i do grupy. Musimy mieć rzeczowe uzasadnienie tych różnic, w przeciwnym przypadku, czekałyby nas surowe konsekwencje.

Reklama
Reklama

Jakie korzyści odnosi spółka z posiadania zagranicznego inwestora strategicznego?

Grupa Sigma Kalon przekazuje nam bardzo dużo wiedzy technicznej dotyczącej prowadzonej u nas produkcji. Poza tym grupa kupuje u nas sporo produktów, co pozwoliło nam zwiększyć zatrudnienie w niektórych działach produkcyjnych i zredukować jednostkowe koszty produkcji wyrobów.

W jaki stopniu Kalon korzysta z polskiej inwestycji?

Koszty produkcji u nas są dużo niższe niż w Zachodniej Europie, np. Holandii.

O ile?

Trudno mi jednoznacznie określić różnicę, ale jest ona na tyle wysoka, że opłaca się przywieźć do Polski maszyny i urządzenia, pokryć koszty inwestycji i transportu. Różnice w kosztach produkcji muszą być więc duże.

Reklama
Reklama

Polifarb borykał się ze stopniową utratą rynku, czy udało się zahamować ten proces?

Tak, od trzech lat zaczęliśmy zwiększać nasze udziały rynkowe. W ubiegłym roku przy pogorszeniu koniunktury na rynku budownictwa i, w efekcie, farb, sprzedaż sektora, w którym działamy, zmalała o 5,5%. W tym czasie jednak nam udało się nieznacznie podwyższyć nasz udział w rynku, co świadczy o słusznym kierunku rozwoju, jaki realizuje spółka.Jaka jest obecnie pozycja Polifarbu Cieszyn-Wrocław na polskim rynku?

W ujęciu ilościowym mamy 31,4% rynku farb i lakierów. Nieco słabiej wypadamy w ujęciu wartościowym, gdzie mamy 25-proc. udział.

Jak ma wyglądać docelowo pozycja spółki?

Chcemy, aby nasz udział rósł w tempie 1% rocznie.

Reklama
Reklama

Czy Polifarb Cieszyn-Wrocław zamierza zwiększyć swój udział w rynku poprzez przejęcie innych zakładów z branży?

Nie wykluczam takiego scenariusza, jednak obecnie nie mamy żadnych konkretnych planów.

Ile firma chce przeznaczać na inwestycje w ciągu najbliższych kilku lat?

Mniej więcej tyle, ile w poprzednich latach, czyli ok. 17 mln zł rocznie. Spółka prezentuje wysoki poziom technologiczny i nie potrzebujemy zwiększać nakładów na ten cel. Przez cały czas prowadzimy remonty i naprawy, więc nie mamy w tym zakresie żadnych zaległości. Prawdopodobnie jednak będziemy za jakiś czas potrzebowali środków na rozbudowę naszych mocy produkcyjnych. Jednak będzie to uzależnione od rozwoju polskiego rynku.

Jakie są główne przeszkody w inwestowaniu w Polsce dla zagranicznych inwestorów?

Reklama
Reklama

Moim zdaniem, nie ma dużych problemów z fizycznym zainwestowaniem środków w Polsce. Dylematy dotyczą przede wszystkim pojawiających się różnic kulturowych. Zagraniczny inwestor nie ma innego wyjścia niż dostosować się do polskiego rynku. Nie da rady bezpośrednio przełożyć zastosowań przyjętych w Europie Zachodniej, trzeba je znacząco zmodyfikować i dostosować do oczekiwań tutejszych klientów. Rozwiązania stosowane zarówno w wyrobach dekoracyjnych, jak i przemysłowych w grupie Sigmy Kalon w Polsce i w Europie Zachodniej sporo się różnią.

Uciążliwe są również bariery administracyjne. Np. chcieliśmy, żeby część polskich pracowników firmy wyjechała do zagranicznego oddziału i zobaczyła tamtejszy system pracy, stosowane rozwiązania. Mieliśmy ogromne problemy z uzyskaniem dla nich zezwoleń na pracę.

Ilu pracowników z Kalona zostało zatrudnionych w Polifarbie Cieszyn-Wrocław?

Zaledwie 5 osób. Stawiamy na polską załogę. Chciałbym zaznaczyć, że wiedza techniczna polskich inżynierów jest bardzo wysoka i staramy się ją wykorzystywać w grupie Sigma Kalon. Jeżeli tylko mamy wakat w firmie, poszukiwania odpowiednich pracowników zaczynamy od polskiej kadry.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama