Czy większościowy akcjonariusz Polifarbu Cieszyn-Wrocław, holenderski Sigma Kalon, zamierza wyprowadzić spółkę z polskiej giełdy?
Nie słyszałem o takich planach, chociaż wiem, że ciągle pojawiają się plotki na ten temat. Moim zdaniem, obecność na giełdzie papierów wartościowych przynosi nam sporo korzyści. Po pierwsze, musimy być konkurencyjnym przedsiębiorstwem, o wysokiej efektywności działania. Poza tym zmusza nas to do przejrzystości, a to jest również korzystne dla większościowego inwestora.
Za to mniej korzystne jest dla niego ogłaszanie wyników finansowych czy strategii spółki. Polifarb pozostał jedynym przedstawicielem branży na GPW, informacje przekazywane przez firmę zaś mogą być wykorzystywane przez konkurencję.
Częściowo ma Pani rację, firmy z branży obserwują nasze kroki. Nasi konkurenci widzą, co robimy na rynku, rozmawiają z naszymi odbiorcami. Informacje, które przekazujemy na GPW, mogą być dla nich ciekawe, jednak nie sądzę, żeby ich wykorzystanie mogło stanowić dla nas jakieś zagrożenie.
Czy, Pańskim zdaniem, decyzja o połączeniu zakładów w Cieszynie i Wrocławiu była słuszna?