William Hill zamierza sprzedać nowe akcje po cenie 190-240 pensów za jeden walor, co powinno dać tej spółce wartość rynkową ok. 900 mln funtów. Dzięki tej operacji powinna pozyskać ok. 340 mln funtów (496 mln USD). Zarząd firmy, która powstała w 1934 r., zamierza wykorzystać dobrą koniunkturę dla tej branży. Brytyjczycy coraz chętniej zawierają zakłady w biurach maklerskich dzięki liberalizacji prawa regulującego gry hazardowe na Wyspach. Firmy bukmacherskie mogą teraz być otwarte również w niedziele i wieczorem. Dozwolone jest też montowanie automatów do gry w sklepach. Podstawowym atutem jest jednak to, że zwolniono z podatku wygrane z gier hazardowych.
Z pewnością dodatkowym argumentem przemawiającym za debiutem William Hill są wysokie notowania innych spółek z tej branży obecnych już na giełdzie londyńskiej. Stanley Leisure Plc., druga co do wielkości sieć kasyn w Wielkiej Brytanii, w tym roku zanotowała już 40-proc. wzrost kursu akcji. Z kolei Hilton Group, która jest m.in. właścicielem największej na Wyspach sieci placówek bukmacherskich - Ladbrokes - w tym roku zanotowała 12-proc. zwyżkę ceny akcji. W tym samym czasie główny londyński indeks - FT-SE 100 stracił 2,7%.
Również inna brytyjska spółka zasygnalizowała wczoraj giełdowe plany. Wydawca katalogów GUS Plc. ujawnił, że w połowie lipca br. wprowadzi do obrotu akcje spółki Burberry, wydającej katalogi z modą. Oferta ta będzie skierowana jednak tylko do inwestorów instytucjonalnych.