Nieudany test spadkowej linii trendu sprzed dwóch tygodni skutkuje przeceną Nasdaq Composite. Bykom nie pomogła luka hossy z 14 maja, która wprawdzie zatrzymała na chwilę spadki, ale w środę zdecydowany atak podaży sprowadził kurs indeksu poniżej tego wsparcia. Takie zachowanie nie wróży nic dobrego dla posiadaczy akcji. W najbliższym czasie Nasdaq najprawdopodobniej będzie testował bardzo istotną barierę popytową, która wydaje się ostatnią szansą optymistów na zatrzymanie średnioterminowego trendu spadkowego. Spadek poniżej 1573 pkt. będzie oznaczał, że pokonane zostało kolejne wsparcie wyznaczane przez lukę hossy z 8 maja i że indeks osiągnął najniższą wartość od 8 miesięcy. W takiej sytuacji zdecydowanie wzrośnie prawdopodobieństwo przeceny do 1423 pkt., gdzie znajduje się wrześniowy dołek.

Opór, którego pokonanie mogłoby coś zmienić w ocenie indeksu, znajduje się na wysokości 1700 pkt. i tworzy go linia trendu spadkowego. Szanse na pokonanie tej bariery powoli jednak maleją. Tygodniowy MACD histogram, który do niedawna sugerował, że byki zaczynają przeważać na rynku, w tym tygodniu zdaje się powracać w objęcia niedźwiedzi. Wprawdzie dzieje się to w strefie wartości ujemnych, co zmniejsza znaczenie tego sygnału, ale mimo wszystko jest to oznaką słabości.

Powodów do radości nie mają też inwestorzy z NYSE. Wprawdzie średnia przemysłowa Dow Jones utrzymuje się jeszcze nad wsparciem, ale formacja, która praktycznie całkowicie ukształtowała się już na wykresie indeksu, nie zachęca do kupowania akcji. 9850 pkt. to w tej chwili najważniejszy poziom, który broni przed przeceną do około 9000 pkt. Tutaj bowiem znajduje się linia szyi formacji głowy z ramionami, która na wykresie DJIA kształtuje się od początku roku. Podobnie jak w przypadku indeksu technologicznego, tak i tutaj optymizmem nie napawają wykresy MACD. Tygodniowy histogram wrócił do spadków, a dzienny w środę wygenerował sygnał sprzedaży. Najbliższy opór wyznacza wstępna linia spadków na wysokości 10300 pkt.