Drożały metale. W piątek w Londynie cena uncji srebra na krótko nawet przekroczyła 5 USD, poziom najwyższy od prawie dwóch lat. Warto przypomnieć, że drugim producentem srebra na świecie jest KGHM. W ub.r. sprzedał on 1145 ton tego kruszcu. Cena srebra nadal może rosnąć, bo uczestnicy rynku spodziewają się wzrostu popytu ze strony przemysłu.
Głównymi czynnikami decydującymi o wzroście cen metali szlachetnych, a przede wszystkim złota, są jednak wciąż utrzymujące się napięcie na Bliskim Wschodzie, spadek kursów na amerykańskich giełdach i słabnący dolar. W tej sytuacji inwestorzy szukają bezpieczniejszych lokat. W piątek uncja złota z natychmiastową dostawą kosztowała w Londynie 329,5 USD, co było ceną najwyższą od października 1999 r. W maju złoto zdrożało o 6,9%.
W minionym tygodniu rosły też ceny miedzi. We wtorek impulsem stała się wiadomość, że chilijska kopalnia Escondida zmniejszy wydobycie o kolejne 80 tys. ton. Przede wszystkim decydowały jednak czynniki fundamentalne, a więc dobre informacje makroekonomiczne z USA. W ciągu tygodnia miedź zdrożała w Londynie z 1625 USD za tonę do 1646 USD, czyli o 1,3%, i była to cena najwyższa od końca kwietnia.
Przez cały tydzień spadały natomiast ceny ropy naftowej i, mimo że w piątek wzrosły do 24,42 USD za baryłkę, jest to poziom najniższy od półtora miesiąca.
O spadku cen ropy przesądziły informacje o większych niż przed rokiem zapasach paliw w USA, a o piątkowym wzroście - zgodne stanowisko Arabii Saudyjskiej, Iranu i Wenezueli w sprawie utrzymania obecnego niskiego poziomu wydobycia.