Wyniki osiągnięte w ub.r. są najwyższe od dziewięciu lat. Jednak nie ma szans na utrzymanie takiego stanu. W 2001 roku wydano mniej pozwoleń na budowę (o 20% wobec 1999 r. i 2% w porównaniu z 2000 r.), co oznacza spadek liczby rozpoczętych inwestycji. Wprawdzie w końcu ub.r., po ujawnieniu przez rząd nowych propozycji dotyczących polityki mieszkaniowej, w listopadzie i grudniu nastąpił spektakularny wzrost zainteresowania nowymi inwestycjami. Nie spowodował jednak przekroczenia wskaźników z poprzednich lat.
W końcu ub.r. odnotowano ponad 718 tys. mieszkań w budowie (tj. przed oddaniem do użytku), głównie w budownictwie indywidualnym. Jak przedstawiono w tabeli, cykl wykonawczy osiąga tutaj ponad 70 miesięcy. Inwestorzy celowo odwlekają termin przekazania mieszkań do użytku z powodu obowiązujących przepisów i opłat.
Z danych GUS za lata 1997-2001 wynika, że liczba mieszkań oddawanych do użytku w budownictwie indywidualnym wynosiła rocznie ok. 36 tys. Tak więc mieszkania w budowie stanowią 20--krotność liczby mieszkań oddawanych w ciągu roku. Ta część rynku budowlanego nie wpłynie prawdopodobnie znacząco na poprawę wskaźników. Liczba mieszkań w budowie, poza budownictwem indywidualnym (spółdzielnie, TBS, mieszkania komunalne) w końcu ub.r. jest bardzo niska, wynosi zaledwie 5,4 tys. Popyt na mieszkania, o umiarkowanych standardzie i kosztach utrzymania kreują ludzie młodzi, z roczników wyżu demograficznego oraz rodziny o niewysokich dochodach. W obecnych warunkach wielu z nich nie stać na inwestycje budowlane.
Warto również zwrócić uwagę na istniejący w budownictwie podział terytorialny. Stały przyrost liczby mieszkań oddawanych do użytku w latach 1999-2001 odnotowało pięć województw: wielkopolskie, śląskie, mazowieckie, zachodniopomorskie i dolnośląskie. Spadek natomiast odnotowały województwo podkarpackie i podlaskie. Największym inwestorem jest województwa mazowieckie, gdzie realizuje się około 1/4 ogółu mieszkań oddanych do użytku.
Na podstawie opracowania Bolesława Kierskiego "Budownictwo mieszkaniowe w 2001 r. - jak było i co dalej?"