"EBOR mówi, że byłby skłonny zostać mniejszościowy m udziałowcem warszawskiej giełdy, gdyby została przygotowana taka koncepcja jej prywatyzacji" - powiedziała dziennikarzom w Krakowie Gronkiewicz-Waltz. Dodała, że zgodnie ze strategią banku mógłby on być akcjonariuszem mniejszościowym z udziałem nie większym niż 25 proc., a horyzont jego zaangażowania wynosi 5-10 lat. Akcjonariuszami giełdy są obecnie skarb państwa, posiadający 98 procent akcji i domy maklerskie. Wiceminister skarbu Ireneusz Sitarski poinformował w środę podczas spotkania z inwestorami z Amerykańskiej Izby Handlowej, że MSP pracuje obecnie nad programem prywatyzacji GPW. Nie podał szczegółów strategii ani terminu zakończenia jej opracowywania. Jego zdaniem prywatyzacja GPW powinna stać się narzędziem dostosowania warszawskiej giełdy do coraz bardziej konkurencyjnego rynku europejskiego. Gronkiewicz-Waltz pytana o plany EBOR związane z posiadanymi pakietami akcji w polskich spółkach odpowiedziała, że obecnie nie jest planowana sprzedaż tych akcji. "Na razie tego nie planujemy. Kiedyś na pewno wyjdziemy i to nie znaczy że od razu, może tylko będziemy zmniejszać transze, tak żeby było jak najbezpieczniej" - wyjaśniła. EBOR jest akcjonariuszem banku Pekao SA i Stalexportu. W Pekao SA EBOR ma 6,6 proc. Wcześniej prasa informowała, że EBOR chciałby sprzedać posiadany pakiet akcji Pekao SA. Gronkiewicz-Waltz poinformowała, że EBOR nie zamierza wycofywać się z państw kandydujących do Unii Europejskiej, w momencie przyjęcia ich do UE i angażować w nich około 1 mld euro rocznie w ciągu najbliższych lat. "Będziemy zaangażowani w tych państwach tak długo, jak będzie nas rynek potrzebował" - powiedziała. EBOR planuje w ciągu najbliższych lat inwestować po około 3 mld euro rocznie w państwach Europy środkowo-wschodniej, z czego około 1 mld euro w krajach najbardziej zaawansowanych (Europa centralna i kraje nadbałtyckie). Kolejne 1 mld euro przypadać będzie na Rosję, a 1 mld na pozostałe państwa z regionu takie jak Bułgaria, Rumunia, Chorwacja czy Jugosławia. Gronkiewicz-Waltz dodała, że około 65 proc. tej kwotybędą stanowić pożyczki, a 35 proc. inwestycje kapitałowe. (PAP)