Najlepszym przykładem na to, że giełdowe spółki, których ogłoszono upadłość, mają problemy z ustaleniem, kto jest odpowiedzialny za informowanie KPWiG i GPW o ważnych wydarzeniach, jest Beton Stal. Spółka kilka tygodni temu została przez Komisję ukarana kwotą 50 tys. zł właśnie za niepublikowanie raportów bieżących. Chodziło prawdopodobnie o to, że warszawska firma budowlana nie przesłała w terminie raportu za I kwartał (został wysłany dopiero w mijającym tygodniu).
Problemy z określeniem zakresu obowiązków ma też Espebepe. - Sprawa nie jest do końca jasna - część komunikatów wysyła zatem zarząd, a część syndyk. Zarząd ogranicza się jednak do raportów dotyczących upadłości - wniosków i odwołań składanych przez firmę. Nie możemy natomiast raportować o działalności operacyjnej, ponieważ ta wiąże się także z finansami. A tym zawiaduje syndyk - mówi Marek Diering, prezes Espebepe (zwolniony w ubiegłym tygodniu przez syndyka). Jerzy Wiszniewski, syndyk masy upadłościowej szczecińskiej spółki budowlanej, nie chciał w piątek rozmawiać z nami o obowiązkach informacyjnych.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nie ma jednak wątpliwości, kto powinien decydować o wysyłaniu komunikatów bieżących. - Postawienie spółki publicznej w stan upadłości nie zmienia faktu, iż nadal ciążą na niej obowiązki informacyjne. Obowiązki te wykonuje syndyk, jednak może on uzgodnić z kierownictwem spółki, że to zarząd będzie je wykonywał - tłumaczy Mirosław Kachniewski, rzecznik prasowy KPWiG.
I właśnie taką procedurę przyjął niedawno Beton Stal. - Po objęciu funkcji prezesa zarządu ustaliłem z syndykiem, że on będzie informował zarząd o sytuacji firmy i ważnych zdarzeniach, a zarząd będzie wysyłał komunikaty do Komisji i na giełdę. Poszliśmy zatem na kompromis - mówi Wiesław Kowalczyk, prezes zarządu Beton Stalu.
č Komentarz