Negatywne informacje płynące zza oceanu miały wpływ na zachowanie inwestorów na rynku terminowym. WIG20 Futures zakończył piątek na poziomie 1358 pkt. i był niższy niż dzień wcześniej o 21 pkt. Nieudana dla posiadaczy długich pozycji była również sesja na TechWIG, który zamknął się na poziomie 535 pkt., notując 10 pkt. stratę w stosunku do czwartku.
Zdecydowane spadki w piątek wyraźnie zakłóciły równowagę panującą na głównym parkiecie terminowym. Dominacja podaży doprowadziła do przełamania krótkoterminowej średniej kroczącej, a WIG20 Futures ostatecznie domknął lukę hossy z 17 maja tego roku. Przewaga popytu, która ujawniła się z pełną siłą w połowie maja, topnieje coraz bardziej. Piątkowe zamknięcie wypadło tuż nad górnym ograniczeniem strefy wsparcia, którą wyznaczają pozostałe dwie średnie oraz połowa długiego korpusu białej świecy. Wsparcie to znajduje się na wysokości 1340-1355 pkt. Większość oscylatorów przebywa w strefach neutralnych, nie zdradzając najmniejszych sygnałów, które mogliby wykorzystać inwestorzy.
W średnim terminie mamy do czynienia z trendem horyzontalnym. Poza dostarczaniem prowizji biurom maklerskim nie sprzyja on raczej generowaniu pokaźnych zysków.
Mimo że rynek terminowy stanowi doskonałe miejsce do zarabiania także w przypadku spadków, obecna sytuacja zachęca jedynie najbardziej zatwardziałych inwestorów. Nie zawsze daje się wyodrębnić czytelny trend. Nie zawsze trzeba uczestniczyć w obrocie na tym rynku. Warto o tym pamiętać, i w chwilach, kiedy przeważa trend boczny, rozważyć inne klasy aktywów.
Po wczorajszej przecenie Tech-WIG Futures oparł się o wsparcie w postaci połowy korpusu długiej białej świecy z 16 maja. Przełamanie tego poziomu zapowiadać będzie test historycznego minimum na poziomie 510 pkt.