Reklama

Czekają do czwartku

Pracownicy Stoczni Szczecińskiej w czwartek rozpoczną strajk okupacyjny. Komitet protestacyjny decyzję o proteście uzależnia od wyników zaplanowanych na środę rozmów zarządu firmy z przedstawicielami banków-wierzycieli.

Publikacja: 11.06.2002 09:02

W poniedziałek rano przed budynkiem zarządu Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA zebrało się około 3 ysięcy pracowników firmy. O godz. 10.00 wyszli do nich przedstawiciele komitetu protestacyjnego, aby przedstawić załodze efekty rozmów z zarządem holdingu. - Jeżeli pan prezes nie przywiezie z Warszawy nic, ogłaszamy w czwartek strajk okupacyjny na terenie stoczni - powiedział rzecznik komitetu protestacyjnego Jerzy Możdżyński.

W piątek minął dwutygodniowy termin zrealizowania porozumienia, które komitet podpisał z zarządem holdingu 24 maja. Zarząd zobowiązał się wówczas wyjaśnić w ciągu dwóch tygodni sprawę wypłaty zaległych pensji i wznowienia produkcji. Z kolei komitet zobowiązał się w tym czasie powstrzymać od organizowania wszelkich akcji protestacyjnych.

Do zgromadzonych wyszedł także prezes holdingu Andrzej Stachura. Zapowiedział, że w środę w Warszawie mają się odbyć rozmowy z przedstawicielami banków-wierzycieli holdingu, dotyczące oddłużenia firmy i zasad jej finansowania na okres ośmiu lat.

Protestujący domagali się jednak natychmiastowej wypłaty zaległych wynagrodzeń za marzec, kwiecień i maj.

Kiedy prezes poinformował, że od środy będzie wypłacane każdemu pracownikowi po 500 zł tytułem pierwszej raty pensji za marzec, stoczniowcy wygwizdali go. A. Stachura zapowiedział, że ustąpi ze stanowiska w czwartek, jeżeli rozmowy dotyczące firmy nie przyniosą rezultatu.

Reklama
Reklama

Po oświadczeniu komitetu o ewentualnym ogłoszeniu strajku okupacyjnego w czwartek stoczniowcy rozeszli się. Wiec, na którym ma zostać podjęta decyzja, rozpocznie się w czwartek o godz. 10.00.

W niedzielę komitet protestacyjny wystosował list otwarty do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, w którym prosi o jego osobiste zaangażowanie w rozwiązanie problemów stoczni.

Holding utracił płynność finansową w październiku ubiegłego roku. Od początku marca około 6 tys. pracowników firmy znajduje się na przymusowych urlopach. Do tej pory nie otrzymali zaległych wynagrodzeń za marzec, kwiecień i maj, a na konto czerwcowych wypłat stoczniowcy otrzymali po 1100 zł zaliczki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama