"8 lipca rozpoczynamy taki okrągły stół w Katowicach z udziałem wiceministrów gospodarki odpowiedzialnych zarówno za program sektorowy, jak i za politykę regionalną" - powiedział w czwartek w Katowicach minister. Jego zdaniem spotkanie służyć będzie wypracowaniu takiego modelu dalszych przekształceń w górnictwie, który - przy zaangażowaniu instytucji regionalnych i samorządowych - obejmie nie tylko sam sektor węglowy, ale także jego otoczenie, szczególnie w zakresie rozwoju regionu i tworzenia nowych miejsc pracy. Według wcześniejszych informacji program dalszej restrukturyzacji górnictwa ma być gotowy do końca czerwca. Zakłada m.in. likwidację kolejnych sześciu kopalń, wydłużenie pracy kopalń z pięciu do sześciu dni oraz zamrożenie funduszy płac w górnictwie. Sprzeciwiają się temu wszystkie górnicze centrale związkowe. Zdaniem ministra Piechoty kontynuacja procesu zamykania kopalń jest nieunikniona. "Wciąż mamy zbyt wielkie moce wydobywcze, problem ze zbytem węgla. Wciąż sprzedajemy węgiel na eksport po cenie niższej, niż sprzedajemy go krajowej energetyce. Wciąż mamy do czynienia z ogromnym udziałem czynnika socjalnego w naszym widzeniu górnictwa" - powiedział. W ocenie resortu gospodarki górnictwo jest zdolne do osiągnięcia określonej rentowności, ale wtedy, gdy niektóre procesy restrukturyzacyjne zostaną zdecydowanie przyspieszone. "To przyspieszenie to również większe wykorzystanie zainwestowanego pod ziemią kapitału, to rozpoczęta przez nas dyskusja ze związkami zawodowymi o możliwości uruchomienia kopalń również szóstego dnia w tygodniu, przy zachowaniu 5-dniowego tygodnia pracy górników. To dyskusja z ministrem finansów o zwiększeniu nakładów na restrukturyzację górnictwa, ponieważ likwidacja kopalń też kosztuje" - powiedział Piechota. O jednoznaczną ocenę dotychczasowej restrukturyzacji górnictwa - jak powiedział - jest bardzo trudno. Za sukces uznał zmniejszenie zatrudniania o blisko 100.000 osób. Przypomniał jednocześnie, że górnictwo nie osiągnęło pełnej rentowności, a jego długi przekraczają 20 mld zł. W ramach rozpoczętej w 1998 roku reformy górnictwa dotychczas zakończono wydobycie węgla w 13 kopalniach całkowicie likwidowanych oraz 10 likwidowanych częściowo. Roczne zdolności produkcyjne górnictwa zmniejszyły się o ponad 31 mln ton. Z pracy w branży odeszło blisko 100.000 osób. Dwie trzecie z nich skorzystało z osłon socjalnych, głównie jednorazowych odpraw pieniężnych i urlopów przedemerytalnych. Obecnie w 36 kopalniach pracuje około 146.000 górników.
(PAP)