Reklama

Połączona moc

Sun Microsystems wprowadził do swojej oferty nową wersję biznesowego oprogramowania typu grid. Pozwala ono na łączenie zasobów komputerowych firmy i tworzenie wirtualnego komputera o dużej mocy obliczeniowej.

Publikacja: 14.06.2002 10:14

Sun Grid Engine Enterprise Edition 5.3 pozwala administratorom na precyzyjne konfigurowanie priorytetów dla komputerów. Możliwe jest np. ustalenie, jaką część mocy obliczeniowej może pochłaniać wykonywane zadanie albo określenie minimum, gwarantującego wykonanie pracy w założonym terminie. Dzięki temu firmy uzyskują pełną elastyczność w zarządzaniu potencjałem swoich pecetów.

Mniej zaawansowane programy Grid Engine są przez firmę Sun rozprowadzane bezpłatnie. Co więcej, Sun udostępnił kod źródłowy i zezwala na jego modyfikacje. Duże systemy komercyjne w wersji Enterprise oczywiście nie są darmowe. System obsługujący 50 procesorów to koszt 20 tys. USD, a system dla 2 tys. procesorów - 80 tys. USD.

Rozwiązania typu grid pojawiły się na początku w sieciach uniwersyteckich. Idea, która przyświecała ich twórcom, to przede wszystkim wykorzystanie mocy obliczeniowej pojedynczych komputerów. Przeciętny użytkownik, korzystający z typowego pakietu biurowego, angażuje zazwyczaj nie więcej niż ok. 50% mocy procesora. Reszta może być używana do wykonywania obliczeń w ramach tzw. distributed computing. Oczywiście, duża moc obliczeniowa może być uzyskana jedynie w firmach, które mają dużą liczbę komputerów, dlatego coraz częściej przy współdzieleniu obliczeń wykorzystywany jest internet. Daje on możliwość łączenia mocy milionów komputerów i uzyskiwania wyników porównywalnych z najszybszymi maszynami świata.

Pojawiło się wiele pomysłów komercyjnego wykorzystania bezczynnych komputerów. Twórcy znanego systemu wymiany plików Kazaa chcą nie tylko wykorzystywać moc pecetów swoich użytkowników czyniąc z nich serwery, ale i przepustowość łączy internetowych, które również nie mają stuprocentowego obciążenia. Kazaa chce oferować między innymi przestrzeń na dyskach twardych indywidualnych internautów do przechowywania danych transferowanych prze internet. Umożliwi to znacznie szybsze przesyłanie komercyjnych plików, np. reklam czy nagrań dźwiękowych. Część ekspertów wyrażą jednak wątpliwości co do bezpieczeństwa informacji przechowywanych na anonimowych maszynach.

Sukces w sprzedaży distributed computing odniosła amerykańska firma DataSynapse. Jej platforma o nazwie LiveCluster jest przeznaczona wyłącznie dla klientów korporacyjnych. Umożliwia ona połączenie w bezpieczny sposób komputerów w ramach korporacji, nawet jeśli maszyny znajdują się w dużej odległości od siebie, np. w oddziałach w różnych miastach czy krajach.

Reklama
Reklama

Przyszłość distributed computing realizowanego w sieci internet nie jest jasna. Poważną wadą takiego systemu jest zagrożenie dla bezpieczeństwa rozsyłanych za pośrednictwem sieci danych. Firmy często niechętnie przekazują dane np. o charakterze finansowym do analizy przez komputery tysięcy przypadkowych ludzi. Dlatego też, zdaniem ekspertów, przyszłością tego rynku są zastosowania komercyjne, ograniczone do sieci korporacyjnej. Już dziś zapotrzebowanie na tego typu usługi zgłaszają firmy z branży finansowej, sektora genetycznego i nowych technologii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama