Włoskie fabryki, kopalnie i zakłady użyteczności publicznej wyprodukowały o 1% mniej niż w marcu, co jest największym spadkiem od listopada. W stosunku do kwietnia ub.r. produkcja była mniejsza o 3,6% - poinformował w piątek włoski urząd statystyczny. Ekonomiści spodziewali się spadku, ale o 0,8% w porównaniu z marcem.

W większości krajów zachodnioeuropejskich produkcja rośnie. W Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji zwiększyła się w kwietniu dzięki silniejszemu popytowi. Produkcja przemysłowa generuje ok. jednej czwartej PKB Unii Europejskiej.

We Włoszech wygląda to trochę gorzej. W I kwartale odnotowały one wprawdzie wzrost gospodarczy, ale niewielki i zawdzięczają go wyłącznie temu, że spółki odbudowywały zapasy. Zarówno bowiem inwestycje, jak i eksport spadły, a wydatki konsumpcyjne stały w miejscu. Zaufanie włoskich konsumentów spadło w maju do poziomu najniższego od półtora roku, a sprzedaż nowych samochodów zmniejszyła się aż o 17%.

Produkcja dóbr inwestycyjnych zmniejszyła się w kwietniu o 2,3% wobec marca i o 2,4% w stosunku rocznym. Produkcja towarów konsumpcyjnych spadła odpowiednio o 2,1 i 1,7%. O 0,2% więcej wytworzono półproduktów, takich jak części samochodowe i artykuły petrochemiczne. W stosunku do kwietnia 2001 r. produkcja ta wzrosła o 2,1%.

We Włoszech, jak zresztą wszędzie, bardzo liczono na ożywienie największej na świecie amerykańskiej gospodarki. Stany Zjednoczone kupują ok. 10% włoskiego eksportu. I wprawdzie zamówienia w amerykańskich fabrykach wzrosły w kwietniu po raz piąty z rzędu, ale sprzedaż detaliczna spadła w maju bardziej niż prognozowano, co oznacza, że ożywienie w USA wciąż jest bardzo nierównomierne.