Pierwsze w tym tygodniu sesje w Nowym Jorku rozpoczęły się od silnych wzrostów cen akcji. Inwestorzy chętnie kupowali zwłaszcza te walory, które w ostatnich dniach zostały najsilniej przecenione. Jednym z impulsów, który zwiększył zainteresowanie nimi, była korzystna prognoza wyników opublikowana przez spółkę McDonald's. Dobrze odebrano też na rynku wiadomość o rezygnacji z zajmowanego stanowiska prezesa przeżywającej poważne kłopoty finansowe spółki telekomunikacyjnej Qwest. Pozytywnie na nastroje wpłynęła również wiadomość, że prezydent Bush niebawem wystąpi z kolejną inicjatywą, której celem będzie złagodzenie napięć palestyńsko-izraelskich. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 1,69%, a wskaźnik Nasdaq Composite wzrósł o 2,85%.
Silne zwyżki miały też wczoraj miejsce w Europie Zachodniej. Wśród najbardziej znanych indeksów wyróżnił się paryski CAC-40, który zyskał aż 4,35%. Inwestorzy we Francji najchętniej kupowali silnie przecenione papiery spółki farmaceutycznej Sanofi Synthelabo, a także papiery France Telecom. Londyński FT-SE 100, na fali ogólnego optymizmu, zyskał 2,72%. Podobnie jak w Paryżu, w cenie były przede wszystkim papiery firm telekomunikacyjnych (Vodafone, MMO2) i high-tech. Uwagę zwracał też silny popyt na akcje spółki branży stalowej - Corus. W Niemczech już w połowie sesji o ponad 7% zdrożały walory Deutsche Telekom. Wbrew ogólnej tendencji spadały natomiast notowania poczty niemieckiej (Deutsche Post), w związku z obawami o jej wyniki finansowe. Mimo to do godz. 18.00 wskaźnik DAX wzrósł aż o 3,28%.
Zupełnie inaczej zaczęły natomiast tydzień główne indeksy azjatyckie. Tokijski Nikkei 225 pociągnięty w dół przez banki stracił aż 2,35%. Wskaźnik giełdy w Hongkongu obniżył się o 1,13%. Giełdy środkowoeuropejskie też raczej nie zareagowały na dobre wieści z Zachodu. Spadł o 0,68% moskiewski RTS, a budapeszteński BUX wzrósł tylko o 0,33% Nieco więcej, bo 1,54%, zyskał praski PX 50, ale była to głównie reakcja na wynik wyborów parlamentarnych. Zwycięska partia socjaldemokratyczna zapowiada bowiem wznowienie prywatyzacji firm poprzez giełdę.