Reklama

Pogłębienie spadku sprzedaży

Słaby popyt konsumpcyjny w I kwartale tego roku sprawił, że zamówienia dla przedsiębiorstw handlowych były mniejsze. Przeszło połowa spółek z sektora zanotowała w okresie styczeń-marzec br. niższe przychody netto ze sprzedaży niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Niepokojące jest to, że kwartał wcześniej w zdecydowanej przewadze były firmy powiększające sprzedaż (80% firm).

Publikacja: 19.06.2002 08:54

Ogólny klimat koniunktury w handlu detalicznym (sondaż GUS) w okresie między styczniem a marcem był zbliżony do tego sprzed roku. I kwartał oznacza zazwyczaj najsłabsze wyniki finansowe dla firm handlowych. Gorzej, że pesymizm respondentów, uczestniczących we wspomnianym sondażu, osiągnął rekordowy poziom, którego nie obserwowano od 1993 roku. Począwszy od stycznia 2002 r. pesymizm właścicieli sklepów detalicznych zaczął się zmniejszać. W maju ujawnił się nawet pewien niedobór zapasów. Może to wskazywać na poprawę aktywności konsumentów, na czym powinni skorzystać także producenci dostarczający towary dla odbudowy zapasów. Niestety, wciąż jest więcej pesymistów niż optymistów (wskaźnik ogólnej koniunktury wynosi -13). Do poprawy koniunktury w sektorze handlowym należy podchodzić jednak ostrożnie. Rok temu również zauważalny był spadek liczby pesymistów. W kwietniu 2001 roku mieliśmy lokalny wierzchołek, po czym w następnych miesiącach zwiększał się odsetek respondentów, negatywnie oceniających przyszłą koniunkturę w handlu detalicznym.

Wyniki finansowe

w I kwartale 2002

Ostatni kwartał był nieznacznie gorszy dla dystrybutorów leków. Lider tego segmentu PGF miał niższą sprzedaż na poziomie skonsolidowanym niż przed rokiem. Coraz większe kłopoty ze wzrostem ma warszawski Prosper. O tym, że rynek handlu hurtowego lekami jest coraz trudniejszy, przekonuje spadek marż zysków. Widać to zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto. Przy średniej marży EBITDA na poziomie 2% ubytek rentowności o 1 pkt. proc. prowadzi do poważnego zachwiania kondycją finansową. Pozytywnymi wyjątkami na tle rozczarowujących spółek handlowych były w I kwartale tego roku jedynie LPP i Farmacol.

Prognozy

Reklama
Reklama

Gdyby analizę zysków firm handlowych ograniczyć wyłącznie do wskaźnika P/E, wówczas okazałoby się, że tak źle z nimi nie jest. Tylko dla Ampli i Oceanu nie da się wyliczyć tego wskaźnika. W rzeczywistości jest o wiele bardziej krucho z zyskami. O poprawie zysku przypadającego na jedną akcję w I kwartale br., w porównaniu z analogicznym kwartałem roku poprzedniego, można mówić tylko w 4 przypadkach (w kolejności alfabetycznej: Efekt, Farmacol, KrakChemia, LPP). Reszta firm zawiodła, a jaskrawym tego dowodem są wyniki Centrostalu, Howella i Oceanu, dla których okres styczeń-marzec tego roku wiązał się z pogłębieniem strat.

Spodziewamy się, że pod koniec tego roku wreszcie dojdzie do ożywienia w gospodarce. Firmy handlowe niewątpliwie skorzystają na tym. Uważamy, że w największym stopniu dotyczy to podmiotów zajmujących się handlem detalicznym (LPP, KrakChemia, Efekt). Nie przypadkiem zatem w gronie spółek, których tegoroczna dynamika wzrostu EPS przewyższa P/E, uwzględniające historyczne zyski, znalazły się te firmy. Uzupełnieniem tego grona jest agresywnie rozwijający się ostatnio katowicki Farmacol. Konsolidacja Cefarmu Szczecin w tym roku i wygrany przetarg na sprzedaż Cefarmu Warszawa będą głównymi motorami wzrostu spółki. Wycena reszty firm pod kątem dynamiki przyszłych, szacowanych zysków nie jest atrakcyjna dla inwestorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama