Wczoraj na rynku walutowym panowała stosunkowo duża nerwowość. Jeszcze przed rozpoczęciem handlu kurs USD/zł wynosił 4,018, a odchylenie od starego parytetu było na poziomie około 8,5%. Jednak tuż po otwarciu sesji złoty gwałtownie osłabił się w relacji do dolara do maksymalnego w trakcie sesji poziomu 4,04, a odchylenie spadło do 8,1%, przełamując silny poziom wsparcia 8,3%.
Nagłe osłabienie złotego spowodowane było wypowiedziami premiera Millera. Oświadczył on, że spotkanie prezydenta z RPP zakończyło się fiaskiem oraz że posłowie SLD poprą w Sejmie projekt PSL i UP dotyczący nowelizacji ustawy o NBP. Tak stanowcza wypowiedź ponownie wywołała niepewność co do przyszłości Rady, co negatywnie wpłynęło na rynek. Do zwiększenia niepewności przyczyniły się również nie potwierdzone informacje o założeniach do przyszłorocznego budżetu. Wczoraj na złotego miały również wpływ duże zlecenia klientowskie oraz zmiany kursu euro/USD. Przy USD/zł na poziomie 4,035 bardzo duże zlecenia klientowskie sprzedaży dolara, realizowane przez jeden z zagranicznych banków, spowodowały spadek kursu do 4,03. Przy tym poziomie niektóre banki musiały kupować złotego ze względu na stop-lossy (poziomy kursów, przy których banki sprzedają waluty zabezpieczając się przed dalszymi stratami), co wywołało dalszy spadek do 4,025. Na zakończenie sesji wzrost kursu euro/USD spowodował, że przy stałym kursie USD/zł odchylenie od starego parytetu testowało poziom 8%. Rynek zamknął się przy odchyleniu 8,1%.
Dzisiaj opublikowany zostanie PKB za I kwartał. Według naszych ekonomistów, wzrost wyniesie 0,3%. Sądzimy, że wzrost większy od zera będzie neutralny dla rynku, negatywny wpływ miałaby dynamika wynosząca 0% lub mniejsza. Inwestorzy będą również czekać na wszelkie informacje z posiedzenia rządu, na którym będą dyskutowane założenia makroekonomiczne do przyszłorocznego budżetu. Posiedzenie to nie jest jeszcze potwierdzone przez kancelarię premiera, więc możliwe, że się w ogóle nie odbędzie.