Reklama

Bezrobocie spadło, ale na chwilę

Bezrobocie spadło w maju do 17,2%, z 17,8% w kwietniu - podał GUS. Nie jest to efekt ożywienia gospodarczego, tylko czynników sezonowych - twierdzą ankietowani przez PARKIET ekonomiści. Ich zdaniem, w tym miesiącu bezrobocie ponownie wzrośnie.

Publikacja: 22.06.2002 09:22

Pod koniec maja w urzędach pracy zarejestrowanych było nieco ponad 3 mln bezrobotnych. W stosunku do kwietnia ich liczba zmniejszyła się prawie o 139 tys., ale w relacji do maja 2001 r. wzrosła o ponad 223 tys. Znacząca większość zarejestrowanych bezrobotnych (81%) nie miała prawa do zasiłku.

W opinii Janusza Witkowskiego, wiceprezesa GUS, spadek bezrobocia wynika w głównej mierze ze zwiększenia się liczby wyrejestrowanych bezrobotnych. - Po raz pierwszy od wielu miesięcy większość wyrejestrowanych została skierowana do pracy - stwierdził J. Witkowski.

Zdaniem ekonomistów, ze spadku bezrobocia nie należy się specjalnie cieszyć, bo nie wynika ono z ożywienia w gospodarce.

- Jest to efekt rozpoczęcia prac sezonowych w rolnictwie i budownictwie oraz spisu powszechnego - mówi Marek Zuber, ekonomista BPH PBK. W charakterze rachmistrzów zatrudnionych było na czas spisu 173 tys. osób, z czego 68 tys. stanowiły osoby wcześniej bezrobotne.

Podobnego zdania jest Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku. - Spadek bezrobocia jest zjawiskiem przejściowym. Pozostałe dane makroekonomiczne nie wskazują na to, aby w gospodarce nastąpiło odbicie - mówi. Jego zdaniem, w czerwcu stopa bezrobocia zwiększy się o ok. 0,1 pkt. proc., a na koniec roku wyniesie 19%.

Reklama
Reklama

Nieznacznego wzrostu bezrobocia w czerwcu spodziewa się też Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka CA IB Securities. Jej zdaniem, na koniec roku wyniesie ono 18,8%.

GUS poinformował również, że PKB wzrósł w I kwartale o 0,5% w stosunku rocznym wobec 0,2-proc. wzrostu w IV kw. 2001 r. Zdaniem prezesa GUS, ten nieznacznie lepszy wynik, to w głównej mierze zasługa 4-proc. wzrostu wartości dodanej w sektorze usług. - Usługi trzymają się nieźle. Nadal dramatyczna jest natomiast sytuacja w budownictwie - stwierdził J. Witkowski. Wartość dodana w tym sektorze była w I kw. o prawie 13% niższa niż przed rokiem.

Prezes GUS, pytany przez dziennikarzy o to, czy drugi kwartał będzie lepszy od pierwszego, powiedział: - Nie ma przesłanek, które potwierdzałyby, że będzie lepszy, ale na pewno nie będzie gorszy. Przemysł jest wprawdzie w trudniejszej sytuacji niż rok wcześniej, ale za to w handlu zagranicznym w kwietniu było lepiej niż do tej pory. Jeżeli ta tendencja utrzyma się w maju i w czerwcu, to będzie to pozytywny czynnik.

Według danych NBP, po pięciu miesiącach spadku, eksport wzrósł w kwietniu o 9,4% rok do roku, a import zwiększył się o 7,9%. Produkcja przemysłowa spadła w maju rok do roku o 4,1%.

Według Grzegorza Wójtowicza z Rady Polityki Pieniężnej, wzrost gospodarczy w II kw. będzie taki sam, jak w I kw. i wyniesie 0,5%. - Nie ma na razie żadnego postępu. Ożywienia można spodziewać się dopiero w II półroczu - powiedział PAP, G. Wójtowicz.

Podobnego zdania są ankietowani przez PARKIET ekonomiści. Według I. Pugacewicz-Kowalskiej, w II kwartale nie będzie przełomu, a PKB wzrośnie o 0,6-0,7%. A. Krześniak z Deutsche Banku oczekuje wzrostu na poziomie 0,5-0,6%, a M. Zuber z BPH PBK na poziomie 0,6%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama