Pozytywny wpływ na rynek miało również wystąpienie prezydenta Busha, który obiecał Palestyńczykom utworzenie niepodległego państwa, jeżeli ich przywódca - Jasser Arafat zdecyduje się ustąpić.
"Wystąpienie Busha było pozytywnym czynnikiem, choć zwyżka trwała już wcześniej" - powiedział Matthew Johnson z Lehman Brothers. "Pojawiły się głosy, że Microsoft zamierza podwyższyć prognozy. Ale kto wie, może po prostu inwestorzy szukali pretekstu do zakupów?". Akcje Microsoftu podrożały o blisko dwa dolary.
Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 1,34 procent do 1.460,34 punktu. Wcześniej indeks spółek technologicznych spadł do poziomów niższego niż 21 września, gdy amerykańskie giełdy wznowiły notowania po atakach na Nowy Jork i Waszyngton.
Dow Jones wzrósł natomiast o 0,3 procent do 9.281,82 punktu. Wcześniej indeks spadł nawet o jeden procent i znalazł się na najniższym poziomie od listopada.
We wtorek uwaga inwestorów skupi się przede wszystkim na rozpoczynającym się posiedzeniu rady amerykańskiego banku centralnego - Fed. Zdaniem analityków stopy pozostaną nadal na najniższym poziomie od prawie 40 lat. Decyzja zostanie ogłoszona w środę około 20.15 czasu warszawskiego.