Reklama

Zdecydowanie na południe

Analitycy prześcigają się w znajdowaniu przyczyn rozpoczętych ponad miesiąc temu spadków. Odpowiedzialność za nie zrzucają na złożoną sytuację międzynarodową, niepewność co do zysków spółek, nadszarpnięte zaufanie do instytucji działających na rynku papierów wartościowych. Tymczasem najważniejsze wskaźniki giełdowe przebijają kolejne poziomy oporu w zdecydowanym marszu na południe.

Publikacja: 25.06.2002 09:27

Ubiegły tydzień mógłby dla inwestorów rozpocząć się i zakończyć w poniedziałek. Tego dnia DJIA podskoczył o 2%, a Nasdaq Composite o 3%. Niestety, podczas czterech następnych sesji kursy akcji spadały. Wśród głównych przyczyn zniżek w minionym tygodniu analitycy wymieniają nagłe osłabnięcie dolara, ostrzeżenia kilku ważnych spółek technologicznych, w tym IBM, Apple oraz Advanced Micro Devices o tym, że mogą nie spełnić prognoz oraz wątpliwości co do zasad obrachunkowych stosowanych przez farmakologicznego giganta Merck. Pesymizm inwestorów powiększyły zapowiedzi FBI, że święto niepodległości - podczas którego Amerykanie odpalają niezliczoną liczbę ogni sztucznych i petard - będą starali się uczcić również islamscy terroryści... na swój sposób.

DJIA zakończył ubiegły tydzień ze stratą 2,03%, na poziomie 9253 pkt. nie notowanym od 31 października ub.r. Od środy do piątku zgubił 452,33 pkt. S&P 500 stracił w ubiegłym tygodniu 1,8%, a Nasdaq Composite spadł o 4,2% do poziomu, na którym znalazł się po raz pierwszy dokładnie pięć lat temu. Od 17 maja, kiedy zakończył się ostatni pozytywny giełdowy tydzień, DJIA oraz S&P 500 straciły po 10,6%, natomiast Nasdaq Composite spadł aż o 17,3%.

Zwycięzcami ubiegłego tygodnia okazały się po raz kolejny małe, nie narażone na międzynarodowe niebezpieczeństwa spółki, których wskaźnik Russell 2000 zyskał 0,4%.

Rozpoczyna się oczekiwanie na raporty, które spółki będą ogłaszać od pierwszych dni lipca. Analitycy First Call uważają, że będą one zgodne z prognozami, lecz... to jednak nie będzie nikogo specjalnie interesować. Inwestorzy zajmują się bowiem trzecim i czwartym kwartałami, w których - zgodnie z zapowiedziami wielu przedsiębiorstw - nie zanosi się na przepowiadany, znaczny wzrost zysków. - Kiedy inwestorzy przekonają się, że dane za drugi kwartał będą na tyle dobre, iż uwiarygodnią wzrost zysków również w drugiej połowie roku, może to mieć kapitalne znaczenie dla giełdy - stwierdził Kevin Caron z firmy inwestycyjnej Ryan, Beck & Co. w wywiadzie dla ABC News.

We wtorek i w środę zbiera się Komitet Otwartego Rynku Fed. Wall Street nie spodziewa się, by podczas tego spotkania zostały podniesione stopy procentowe, niemniej z dużą uwagą będzie analizować opis stanu gospodarki przygotowany przez ekspertów banku centralnego.

Reklama
Reklama

Phil Orlando z Value Line Asset Management spodziewa się na łamach "Business Week", że ostatni tydzień czerwca wielu menedżerów funduszy powierniczych wykorzysta do sprzedaży najgorzej zachowujących się walorów i zakupu tych, które radzą sobie trochę lepiej. Te kosmetyczne poprawki mogą wywrzeć negatywny wpływ szczególnie na akcje przedsiębiorstw technologicznych. Czeka nas więc kolejny ciekawy tydzień.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama