Reklama

Słabnący dolar winduje cenę złota

Publikacja: 25.06.2002 09:47

Cena ropy w poniedziałek prawie się nie zmieniła, ale może wzrosnąć, jeśli nadal będzie zwiększać się napięcie na Bliskim Wschodzie, skąd pochodzi jedna trzecia światowych dostaw tego surowca.

A wczoraj rano znowu 130 izraelskich czołgów wjechało do Ramallah na Zachodnim Brzegu i otoczyło siedzibę palestyńskiego przywódcy Jasera Arafata. W kwietniu w podobnej sytuacji Irak, trzeci w tym regionie producent ropy, wstrzymał eksport, protestując przeciwko izraelskiej okupacji palestyńskich terytoriów. W ostrzelanych z helikoptera dwóch samochodach zginęło w Strefie Gazy sześciu Palestyńczyków, w tym - jak podało izraelskie radio - dwóch dowódców wojskowych Hamasu.

Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej spotyka się w środę i większość ministrów tego ugrupowania już zapowiedziała, że zwiększą o 1,5 mln baryłek dziennie ograniczenie wydobycia obowiązujące od 1 stycznia. Jest to limit najniższy od 10 lat, a wprowadzono go ze względu na światowe spowolnienie gospodarcze.

Prezydent Wenezueli Hugo Chavez zapewnił, że jego kraj, trzeci producent w ramach OPEC, do końca roku nie zwiększy wydobycia. Zaprzeczył w ten sposób doniesieniom Reutersa, jakoby Wenezuela chciała zwiększyć produkcję ropy o 16%, by w ten sposób ratować słabnącą gospodarkę. Z kolei agencja Bloomberga obliczyła, że w maju Wenezuela wydobywała 2,62 mln baryłek dziennie, czyli więcej niż jej kontyngent w ramach OPEC wynoszący 2,497 mln baryłek.

Wobec zapowiedzi mniejszego wydobycia i rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie ropa wczoraj znowu trochę zdrożała. Cena ropy gatunku Brent w dostawach na sierpień ukształtowała się po południu w Londynie na poziomie 24,97 USD za baryłkę, a więc była o 0,8% wyższa niż na piątkowym zamknięciu.

Reklama
Reklama

Cena złota w natychmiastowych dostawach wzrosła wczoraj w Londynie o 3 dolary, a więc 0,9%, do 326,4 USD za uncję. Kurs euro przekroczył w poniedziałek 0,98 USD po raz pierwszy od 28 miesięcy, a to sprawiło, że złoto stało się tańsze dla europejskich inwestorów. Wzrostowi ceny złota sprzyja też utrzymujące się napięcie na Bliskim Wschodzie oraz nadal spadające kursy akcji na najważniejszych światowych giełdach.

To samo, co powoduje wzrost cen złota, negatywnie wpływa na ceny miedzi. Geopolityczne niepokoje i giełdowa dekoniunktura źle rokują bowiem perspektywom rozwoju gospodarczego, a to zmniejsza fizyczny popyt na miedź. Na Londyńskiej Giełdzie Metali miedź staniała wczoraj o 0,6%, do 1629 USD za tonę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama