- Małe i średnie przedsiębiorstwa to siła napędowa gospodarki krajówrozwiniętych - podkreślają zgodnie przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych. - Łatwiej dostosowują się do zmian na rynku, wykorzystują nisze rynkowe, a przy tym tworzenie w nich miejsc pracy jest łatwiejsze niż w dużych firmach - argumentują. Według danych ING Nationale-Nederalnden, w Unii Europejskiej małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99% wszystkich firm (ok. 20 milionów). Zatrudniają 120 milionów osób, czyli ponad 60% ogółu pracowników. Również w Polsce małe i średnie firmy to najbardziej dynamiczny sektor gospodarki, który liczy 2 miliony spółek i zatrudnia ponad 60% wszystkich pracowników. I to właśnie te czynniki decydują o tym, że firmy ubezpieczeniowe coraz chętniej zwracają się ze swoją ofertą do sektora małych i średnich przedsiębiorstw. - Pracownicy małych i średnich firm mają nie mniejsze potrzeby ubezpieczeniowe niż pracownicy dużych przedsiębiorstw - mówił Cornelis den Boer, prezes ING Nationale-Nederlanden podczas jednej z konferencji prasowych. Dlatego też, jego zdaniem, warto zainteresować się tą grupą firm.
Innym czynnikiem, który odegrał też niemałą rolę w rozwoju ubezpieczeń na życie dla właścicieli i pracowników małych i średnich przedsiębiorstw, była reforma emerytalna, a zwłaszcza wciąż niedoceniany III filar nowego systemu emerytalnego. Ubezpieczenia oferowane firmom z tego sektora można bowiem w wielu przypadkach traktować jako element dobrowolnych ubezpieczeń trzeciofilarowych, o charakterze zabezpieczenia emerytalnego. Niektóre towarzystwa przygotowują nawet produkty umożliwiające stworzenie Pracowniczych Programów Emerytalnych, dostosowanych specjalnie dla tej grupy odbiorców.
Generalnie towarzystwa ubezpieczeń na życie jako swoją grupę docelową w tym sektorze gospodarki upatrują wśród firm zatrudniających od 3 do 30 osób. W Polsce jest 400 tysięcy takich przedsiębiorstw. Pracuje w nich łącznie 2,4 miliona osób. Oczywiście, gdyby z oferty ubezpieczeniowej chciała skorzystać firma zatrudniająca więcej pracowników, każde towarzystwo chętnie dostosuje swoje produkty do potrzeb klienta - wynika z deklaracji ubezpieczycieli.
Strategia towarzystw ubezpieczeniowych w tworzeniu produktów dla tego sektora gospodarki zakłada albo wprowadzanie zupełnie nowych polis, skonstruowanych specjalnie dla małych i średnich firm, albo dostosowywanie już istniejących ubezpieczeń grupowych do potrzeb tego odbiorcy. Trudno określić, które rozwiązanie jest popularniejsze. Wszystko zależy od polityki danego ubezpieczyciela i elastyczności samych produktów. Przykładowo, w PZU Życie oferta dla małych i średnich przedsiębiorstw obejmuje całą paletę, funkcjonujących już od kilku lat ubezpieczeń grupowych, z których korzystają również duże przedsiębiorstwa. Inne towarzystwa, które do tej pory słabo angażowały się w ubezpieczenia grupowe, albo w ogóle nie miały takich produktów, tworzą zupełnie nowe polisy. Natomiast w grupach ubezpieczeniowych, w których działają zarówno towarzystwa ubezpieczeń majątkowych, jak i firmy sprzedające polisy na życie, bardzo popularne (i zrozumiałe z punktu ekonomicznego) jest łączenie oferty majątkowej z ubezpieczeniami na życie. Powstają wówczas pakiety ubezpieczeniowe. Tak jest np. w grupie Warty czy sopockiej Ergo Hestii. Z dotychczasowych analiz rynku wynika, że największy przyrost składki przynoszą standaryzowane pakiety ubezpieczeń ukierunkowane na przedstawicieli określonych zawodów, np. aptekarzy czy dealerów samochodowych. Powoli też siłę ubezpieczeń pracowniczych zaczynają dostrzegać sami właściciele małych i średnich przedsiębiorstw. Rozumieją, że takie polisy mogą być dodatkowym atutem przyciągającym do firmy nowych fachowców czy umożliwiającym zatrzymanie w niej najlepszych pracowników. Dlatego najczęściej wybieranym przez te firmy ubezpieczeniem jest polisa zapewniająca ochronę życia pracownika i członków jego rodziny oraz umożliwiająca dodatkowe oszczędności na starość.