Podczas wtorkowej sesji główne indeksy warszawskiej giełdy kontynuowały spadki rozpoczęte w poniedziałek. Mimo dobrych nastrojów panujących, na giełdach zagranicznych od początku sesji widoczna była aktywna podaż, zwłaszcza w przypadku akcji najbardziej płynnych spółek, takich jak TP SA czy Pekao. Mocno zachowywały się natomiast kursy spółek z branży IT, w tym przede wszystkim Prokomu i ComputerLandu. Spadek indeksu WIG20 poniżej ważnego wsparcia na poziomie 1280 pkt. zapowiada w średnim terminie dalsze spadki notowań.

Uwzględniając mocne zachowanie naszego rynku w poprzednich tygodniach na tle giełd zagranicznych oraz wyraźną niechęć krajowych inwestorów instytucjonalnych do wyzbywania się akcji, należy ocenić, że aktywnym źródłem podaży walorów okazali się inwestorzy zagraniczni i spekulacyjnie nastawieni inwestorzy krajowi. Utrzymywanie się indeksów warszawskiej giełdy na wysokich poziomach przez tak długi czas mogło dziwić, zważywszy na stale pogarszające się nastroje za granicą i powrót notowań głównych indeksów zagranicznych do poziomów z września ub.r.

Testowaniu wcześniowych dołków na indeksach zagranicznych towarzyszy napływ coraz gorszych informacji makroekonomicznych. Opublikowany wczoraj przez Conference Board indeks nastrojów amerykańskich konsumentów spadł w czerwcu do 106,4 pkt., ze 110,3 pkt. w maju. Spadek ten był największy od czasu ataków na USA z 11 września ubiegłego roku. Pogorszenie oczekiwań co do przyszłości odzwierciedla również wczorajszy spadek indeksu Ifo, obrazującego nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców.

Na rynku walutowym widoczne jest stałe umacnianie kursu euro i innych walut do dolara. Przełamanie przez kurs euro oporu na poziomie 0,98 centa odbyło się praktycznie z marszu, co świadczy o znacznej sile kształtującego się nowego trendu. Można zatem oczekiwać, że po krótkiej korekcie technicznej kurs euro ponownie wzrośnie i w najbliższych tygodniach przekroczy poziom parytetu wobec dolara. W przypadku realizacji takiego scenariusza oczekiwałbym dalszych spadków na rynkach akcji, przed którymi nie uchroni się również warszawska giełda.