Leszek Miller: - To nie jest spór między rządem a Radą Polityki Pieniężnej. To jest spór między polskimi przedsiębiorcami, polską gospodarką, która oczekuje tworzenia jak najlepszych warunków, by pojawiły się miejsca pracy, aby obywatele Rzeczypospolitej mogli z ufnością patrzeć w przyszłość, a więc spór między gospodarką a Radą Polityki Pieniężnej, która w sposób dogmatyczny ogarnia tę rzeczywistość i nie zamierza uczestniczyć w wychodzeniu gospodarki z kryzysu.
Ale to może jednak rynek powinien regulować kurs złotego wobec euro czy wobec dolara?
Leszek Miller: - Ma Pan rację, ale na tym rynku jest bardzo duża część kapitału spekulacyjnego i w związku z tym wartość złotówki jest sztucznie zawyżona. Można powiedzieć, że złotówka jest droga, ale nie jest mocna, albowiem jej moc nie wynika ze stanu gospodarki. Wynika z wielu innych czynników i tak nie musi być. Dlatego też chcielibyśmy, aby złotówka była tak mocna, jak mocna jest gospodarka.
A czy w związku z sytuacją na rynku walutowym nastąpi osłabienie napięcia między Narodowym Bankiem Polskim czy Radą Polityki Pieniężnej a rządem?
Leszek Miller: - To zależy, czy Leszek Balcerowicz i jego koledzy zechcą przyłączyć się do starań wydźwignięcia polskiej gospodarki z kryzysu, czy też nie.
A co to znaczy konkretnie "przyłączyć się"?