"Na Radzie Ministrów spowodowało to wątpliwości, nawet cieszące mnie niezadowolenie. Rada Ministrów zwróciła się do ministra finansów, aby szukał (...) dochodów budżetowych w 2003 roku poprzez bardziej staranne szukanie wpływów, (...) w tym także podatkowych" - dodał. Rząd przyjął we wtorek, że w 2003 roku deficyt ekonomiczny wyniesie 4,5 proc. PKB, a deficyt budżetowy wyniesie ok. 5,5 proc. PKB. Belka podał też, że rząd planuje spadek deficytu ekonomicznego w 2005 roku do poniżej 3 proc. "Przewidujemy, że deficyt ekonomiczny spadnie do poniżej 3 proc. w 2005 roku" - powiedział minister finansów. Minister finansów potwierdził wcześniejsze plany rządu, według których inflacja średnioroczna w 2003 roku zostanie założona w budżecie na poziomie 3,0 proc., a szacunek tempa wzrostu PKB na poziomie 3,1 proc. Centrum Informacyjne Rządu podało w komunikacie po posiedzeniu rządu, że w przyjętych we wtorek założeniach rząd założył wzrost deficytu obrotów bieżących bilansu płatniczego do 5,0 proc. PKB z prognozowanych 4,5 proc. PKB w 2002. Przed wtorkową konferencją rządu źródło rządowe podało PAP, że rząd przyjął także w założeniach spadek średniej rocznej stopy interwencyjnej do 7,2 proc. z 8,5 proc. obecnie, średnioroczny kurs 4,02-4,22 zł za dolara i za euro, a stopę bezrobocia na poziomie 18,7 proc. Rząd dotychczas nie potwierdził tych wielkości. Według źródła PAP rząd przyjął też, że dochody podatkowe wyniosą w 2003 roku 139,7 mld zł, w tym dochody z VAT 61,7 mld zł, z akcyzy 33,5 mld zł, CIT 13,8 mld zł, a PIT 26,7 mld zł.(PAP)