Części zmian w statucie Pozmeatu nie poparła grupa akcjonariuszy mniejszościowych skupiona wokół Włodzimierza Nowaczyka. Nie zgodziła się ona m.in. na przeniesienie siedziby spółki z Poznania do Robakowa oraz na zapis o emisji obligacji zamiennych.
- Budynek przy ul. Garbary został sprzedany. Przeniesienie siedziby do Robakowa, gdzie mieści się nasz nowoczesny zakład, usprawni zarządzanie. Już trzy razy przedstawialiśmy uchwałę w tej sprawie na kolejnych WZA i nie została ona przegłosowana. Zmian w statucie może jeszcze dokonać sąd - powiedział Jacek Kinowski, wiceprezes Pozmeatu.
Choć piątkowe walne mięsnej spółki przebiegało spokojnie (wszyscy zostali wpuszczeni na salę obrad w przeciwieństwie do kwietniowego zgromadzenia), nie można mówić o zakończeniu konfliktu akcjonariuszy mniejszościowych z BRE Bankiem, który kontroluje prawie 50% walorów Pozmeatu. Ich przedstawiciele zgłosili sprzeciw do większości uchwał. Zadali również szereg pytań dotyczących zarządzania firmą i sprawozdania finansowego za 2001 r., na które podczas WZA nie otrzymali odpowiedzi.
- Na wszystkie pytania odpowiemy do 12 lipca. Niektóre z nich były zbyt szczegółowe, a niektóre zupełnie nie uzasadnione - powiedział prezes J. Kinowski.
Akcjonariusze mniejszościowi zarzucili zarządowi m.in. przerzucenie części strat z 2001 r. do raportu za 2000 r., którego korekta głosami BRE Banku została przyjęta na kwietniowym walnym (akcjonariusze mniejszościowi domagają się uchylenia większości uchwał wówczas podjętych). Spółka w ub.r. wykazała 640 tys. zł zysku netto, który w całości został przeznaczony na pokrycie wcześniejszych strat. W 2001 r. jej ujemny wynik przekroczył natomiast 23 mln zł.