Na czwartkowej sesji Mostostal doznał dotkliwego spadku o ponad 13%. Akcje na zamknięcie sesji kosztowały tylko 1,45 zł. Co ciekawe, spadki mają miejsce przy stosunkowo wysokich obrotach. Na ostatnich sesjach wolumen obrotu wynosił kilkaset tysięcy walorów. - Wygląda na to, że komuś puściły nerwy. Wielu inwestorów, w tym także finansowych, dość długo już trzymało papiery, a kondycja spółki pogarsza się z dnia na dzień - mówi Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao. Według naszych informacji, papiery Mostostalu wyprzedaje część inwestorów finansowych, którzy tworzyli nieformalną koalicję, próbującą dokonać znaczących zmian w spółce. Przypomnijmy, że wchodziły do niej m.in. fundusze DWS, OFE Skarbiec, Winterthur OFE, AIG OFE, TFI PZU, Pekao OFE, CU TunŻ. Jeszcze kilka miesięcy temu dysponowali oni ponad 20-proc. udziałem w kapitale, lecz już na ubiegłotygodniowym walnym zgromadzeniu, kwitującym działalność warszawskiej firmy budowlanej, zarejestrowały się tylko fundusze DWS, PZU TFI oraz OFE Skarbiec. Trzeba jednak pamiętać, że część akcjonariuszy mogła świadomie nie brać udziału w obradach.
Koalicja od dłuższego czasu próbowała osiągnąć większy wpływ na zarządzanie Mostostalem. Ich zamiary pokrzyżował jednak Michał Skipietrow, prezes spółki, na wniosek którego sąd precedensową decyzją ograniczył prawo głosu inwestorów finansowych do 5%. Na walnym, które miało dokonać zmian w radzie nadzorczej w drodze głosowania grupami, akcjonariusze mniejszościowi nie mogli więc uzyskać przewagi w radzie nadzorczej.
Ostatnie tygodnie to wyciszenie konfliktu. Obie strony czekają bowiem na decyzję sądu, czy można było ograniczyć głosy inwestorów strategicznych przed walnym zgromadzeniem.
Konflikt w akcjonariacie to jednak nie jedyna przyczyna znacznej przeceny walorów. Powodem jest także tragiczna kondycja spółki. Większość firm zależnych Mostostalu przynosi straty i wymaga natychmiastowej restrukturyzacji. A ta prowadzona jest dość opieszale. Także strategia spółki-matki (a właściwie jej brak) spotyka się z ostrą krytyką na rynku. - Największym błędem była zbyt późna decyzja o ograniczeniu działalności deweloperskiej. W tej firmie musi się coś radykalnie zmienić, inaczej będzie miała jeszcze większe kłopoty - mówi Arkadiusz Chojnacki, analityk DM Banku Handlowego.
Wydarzenia