Po załamaniu krótkoterminowego trendu wzrostowego na początku czerwca WIG20 nurkuje w kierunku jesiennego dołka. Po przekroczeniu 1200 pkt. indeks znajduje się w połowie drogi do celu, jakim jest jesienne minimum, ukształtowane na poziomie 990 pkt.
Kolejna branża
w trendzie spadkowym
WIG20 utrzymywał się w pierwszej połowie br. w trendzie bocznym dzięki bankom i branży informatycznej. W tym drugim sektorze największe znaczenie mają Prokom i ComputerLand. Pod wpływem kłopotów ze Stocznią Szczecińską trendy wzrostowe na wykresach kursów banków załamały się.
W ostatnim tygodniu zmienił się trend także na spółkach informatycznych. Wykres indeksu WIG-Informatyka wybił się w dół z półrocznej konsolidacji, której wysokość to 1525 tys. pkt. Po odmierzeniu tej wartości od linii szyi, znajdującej się na 11 390 pkt., otrzymujemy 9865 pkt. jako zasięg spadku wynikający z wysokości figury. Biorąc pod uwagę długi czas kształtowania konsolidacji, a także uwzględniając długoterminowy trend spadkowy zapoczątkowany jeszcze w marcu 2000 r., trudno oczekiwać, żeby spadki zakończyły przed zeszłorocznym dołkiem. Minimum znajduje się na poziomie 7304 pkt. i jest to najniższa wartość indeksu w historii. Poprawę koniunktury na sesji piątkowej można traktować jako ruch powrotny do przełamanego wsparcia. Ograniczeniem dla niego jest wspomniane już 11 390 pkt.