Były już prezes Vivendi Universal, Jean-Marie Messier, w wydanej przed dwoma laty autobiografii pisał, że szefowie spółek nie powinni dostawać żadnych odpraw, gdy są zwalniani z pracy. "Kiedy zostaje się szefem spółki, małej czy dużej,
to wiadomo, że
w każdej chwili decyzją rady można być zdjętym z tego stanowiska.
I za to bierze się pensję, i to dobrą"
- argumentował. Zmienił zdanie, gdy sam został zdjęty ze stołka. Domaga się 20 mln euro odprawy. W ub.r. zarobił 5,1 mln euro, a firma straciła