Reklama

Francja. Messier zmienił poglądy

Publikacja: 06.07.2002 09:42

Były już prezes Vivendi Universal, Jean-Marie Messier, w wydanej przed dwoma laty autobiografii pisał, że szefowie spółek nie powinni dostawać żadnych odpraw, gdy są zwalniani z pracy. "Kiedy zostaje się szefem spółki, małej czy dużej,

to wiadomo, że

w każdej chwili decyzją rady można być zdjętym z tego stanowiska.

I za to bierze się pensję, i to dobrą"

- argumentował. Zmienił zdanie, gdy sam został zdjęty ze stołka. Domaga się 20 mln euro odprawy. W ub.r. zarobił 5,1 mln euro, a firma straciła

Reklama
Reklama

w tym samym czasie 13,6 mld euro,

co było rekordową stratą w historii francuskiej przedsiębiorczości. Zostawił firmę

z 17 mld euro długu, a jej akcje tylko

w br. spadły o 77%. Miał władzę, jaką dysponują tylko prezesi amerykańskich korporacji, ze wszystkim, co się

z tym łączy, a więc zupełną swobodą

w wydaniu 77 mld euro na akwizycje

Reklama
Reklama

i możliwością skoku przez Atlantyk

na pokładzie prywatnego odrzutowca Falcon 900 w przeddzień posiedzenia rady, które odwołało

go ze stanowiska. Wystawił więc

za swe usługi amerykańską cenę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama